Czy on słyszy, co mówi?! Uczestnik ataku na Magdalenę Ogórek: Nie ma mowy, żeby czuła się zagrożona. To ona stanowiła zagrożenie
W sobotę, późnym wieczorem, protestujący przed budynkiem TVP przy Placu Powstańców, zaatakowali Magdalenę Ogórek. Pod adresem dziennikarski padały hasła : „sprzedajna kłamczucha” czy „wstyd i hańba”. Jej samochód został opluty i porysowany, a kiedy Ogórek chciała odjechać samochodem, protestujący rzucali się jej pod koła. Co ciekawej, Marek Kraszewski, jeden z uczestników tej hucpy, w rozmowie z Renatą Kim w „Newsweek opinie” stwierdził, że „do żadnego linczu nie doszło”.
https://wpolityce.pl/polityka/432726-to-ogorek-byla...












