8°C

54
Powietrze
Bywało lepiej...
Uważaj, jakość powietrza zaczyna się pogarszać.

PM1: 21.63
PM25: 33.93 (135,7%)
PM10: 52.81 (105,62%)
Temperatura: 7.55°C
Ciśnienie: 1015.71 hPa
Wilgotność: 95.50%

Dane z 17.11.2019 23:45, airly.pl


facebook

Forum

Fajtłapy z partii PO-KO czyli POKO !!!!

2316 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Niedziela, 10 listopada 2019 11:48:23
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Warto przypominać! "Ubierano się na różowo, a Komorowski występował z czekoladowym orłem. Inna wrażliwość"

https://wpolityce.pl/polityka/472283-posel-pis-przypomina-komorowski-z-czekoladowym-orlem
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Niedziela, 10 listopada 2019 11:52:43
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Polityka historyczna

Polityka historyczna podczas rządów Platformy Obywatelskiej praktycznie nie istniała. Przykładowo wielokrotnie zdarzało się, że w prasie zagranicznej, czy też w oficjalnych przemówieniach padało sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”. Reakcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych, o ile w ogóle była, okazywała się niewystarczająca. Podobnie było w przypadkach honorowania współpracowników bezpieki, czy też sowieckich pomników:

– W 2010 roku przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej RP, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Dowództwa Garnizonu Warszawa oraz przedstawiciele instytucji społecznych mieli wziąć udział w uroczystości poświęconej poległym w czasie wojny niemieckim żołnierzom na Cmentarzu Północnym, gdzie znajduje się kwatera upamiętniająca przede wszystkim żołnierzy Wehrmachtu i Waffen-SS, którzy zginęli w sierpniu i wrześniu 1944 roku, czyli podczas pacyfikacji Powstania Warszawskiego. W ostatniej chwili udział Polaków został odwołany.

SOWIECKIE POMNIKI

– Na warszawskiej Pradze stał pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, który musiał zostać przeniesiony z powodu budowy drugiej linii metra. Przenosiny te konsultowano z Rosją, w końcu pomnik został przekazany do renowacji. Wielu Warszawiaków, a także mieszkańców całej Polski protestowało przed powrotem pomnika, zwanego potocznie „pomnikiem czterech śpiących”. Dzięki uporowi radnych Prawa i Sprawiedliwości rada stołeczna uchwaliła, że pomnik zostanie ostatecznie zlikwidowany. Radni Prawa i Sprawiedliwości chcieli też aby na tym miejscu stanął pomnik Witolda Pileckiego. Jednak przeciwni wprowadzeniu projektu do porządku obrad byli radni PO i SLD. Kiedy doszło do głosowania przeciwko byli niemal wszyscy radni PO i wszyscy radni SLD. Wniosek został odrzucony.

– Sowieckie pomniki w Warszawie zostały objęte monitoringiem i specjalnym nadzorem. Marek Wernic, działacz patriotyczny i kibic warszawskiej Legii zabrał spod jednego z pomników kwiaty, w proteście przed składaniem hołdu Sowietom. Został wylegitymowany przez policję, a kilka dni później o 6 rano jego mieszkanie zostało przeszukane. Zarekwirowano mu z warsztatu puszkę farby i po zakuciu w kajdanki zatrzymano na 10 godz. Został podejrzany o znieważenie pomnika. Otrzymał też kolejne wezwanie. Jak się okazało do laboratorium kryminalistyki, gdzie podpięto go pod wykrywacz kłamstw.
– W 2011 roku, na pomniku Bohaterów Ziemi Białostockiej, znajdującym się w centrum Białegostoku, przedstawiciele kilku organizacji, min. członkowie Klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych oraz Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego umieścili kilka nowych elementów. Na pionowych elementach pomnika, kilka metrów nad ziemią umieścili pionowe napisy „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a na głowie orła, który zwieńcza postument, koronę.

Zastępca prezydenta Białegostoku Aleksander Sosna zapowiedział, że zostaną zdjęte a działanie inicjatorów akcji ocenił jako bezprawne. To oświadczenie sprawiło, że przy pomniku zebrało się kilkadziesiąt osób, które zapowiedziały, iż będą tam prowadziły społeczne dyżury i pilnowały tego miejsca, by napisy i korona nie zostały zdjęte. Pomnik ma ok. 20 metrów wysokości, powstał w latach 70. ubiegłego wieku i jest poświęcony „Bohaterom Ziemi Białostockiej poległym w walce o Polskę Ludową”.

Stoi w centrum miasta, obok budynku wydziałów humanistycznych Uniwersytetu w Białymstoku, w przeszłości siedziby Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Umieszczenie napisów odbyło się w ramach akcji „odkomunizowania pomnika”. Organizatorzy akcji tłumaczą, że takie zmiany proponowali już wcześniej, ale nie uzyskali na to zgody. Aleksander Sosna sprzeciwiający się zmianom na pomniku był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego do spraw wyznań i był pierwszym doradcą z mniejszości prawosławnej.

– Samorządowcy Platformy Obywatelskiej blokowali usunięcie pomników gloryfikujących funkcjonariuszy komunistycznego aparatu terroru. W lubelskich Rykach Rada Miejska podjęła uchwałę nakazującą burmistrzowi Jerzemu Gąsce z PO usunięcie pomnika upamiętniającego „34 funkcjonariuszy MO, UB i ORMO poległych na terenie powiatu Ryki w walce o utrwalenie władzy ludowej”. Burmistrz nie wykonał uchwały przez 5 lat.

W bieszczadzkiej gminie Cisna, gdzie władzę sprawowała wójt Renata Szczepańska z PO stał pomnik „Poległym w walce o utrwalanie władzy ludowej”. Renata Szczepańska zarzekała się: „Nie usunę tego pomnika. To byli chłopcy z Cisnej. Nieważne, że służyli w MO czy UB, takie były realia tamtych czasów” i przekonywała, że pomnik czci funkcjonariuszy, którzy polegli w walkach z UPA – pisał dziennik Rzeczpospolita.

– Rządząca województwem podkarpackim koalicja PO–PSL z publicznych pieniędzy dofinansowała imprezę gloryfikującą stalinowskiego zbrodniarza odpowiedzialnego za śmierć żołnierzy podziemia niepodległościowego. Chodziło o uroczystości w 65. rocznicę śmierci sowieckiego generała Karola Świerczewskiego. Był on też odpowiedzialny za tłumienie antybolszewickiego powstania na Ukrainie. Uroczystości rocznicowe organizowało w Jabłonkach koło Baligrodu rzeszowskie Stowarzyszenie Lepsze Dziś.

W programie uroczystości, obok przywitania byłych żołnierzy LWP, znajdowała się m.in. rekonstrukcja zasadzki banderowców z UPA na pododdział żołnierzy LWP, w której 28 marca 1947 roku zginął gen. Świerczewski, a także odczytanie apelu o pojednanie narodu polskiego i ukraińskiego. 10 tys. zł na imprezę z budżetu województwa podkarpackiego dał zarząd województwa. Na jego czele stał marszałek Mirosław Karapyta z PSL. Przewodniczącą wojewódzkiego sejmiku była Teresa Kubas-Hul z Platformy Obywatelskiej.

– Platforma Obywatelska w Opolu nie chciała zgodzić się na zmianę nazwy ulicy Obrońców Stalingradu i nadanie jej nazwy Żołnierzy Wyklętych. Projekt uchwały złożył Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości, ale opinia prawna z Biura Rady Miasta Opola stwierdzała, że podjęcie takiej inicjatywy wymagane jest przeprowadzeniem konsultacji społecznych. Rządzącym miastem działaczom PO nie przeszkadzało też, że w Opolu była ulica nosząca imię Józefa Stalina.

– Zamęczeni w sowieckim kompleksie obozów w Borowiczach żołnierze Armii Krajowej znaleźli się na wspólnej tablicy z żołnierzami Armii Czerwonej i Wehrmachtu. Tekst tablicy umieszczonej na dawnym szpitalu obozowym w Jogle koło Borowicz w Rosji głosi, że zmarło tam ponad 8 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy wyzwalali Europę Wschodnią, a także jeńców z Wehrmachtu i innych armii z Węgier, Rumunii oraz żołnierze Armii Krajowej.

W Borowiczach w obwodzie nowogrodzkim znajdował się kompleks łagrów NKWD Zostało tam internowanych w latach 1944-1949 blisko 4,9 tys. żołnierzy Armii Krajowej, którzy wśród 16 tys. innych więźniów stanowili najliczniejszą grupę. Zmarło lub zostało zabitych 641 żołnierzy AK. Stowarzyszenie Borowiczan protestowało więc przeciwko takiej formie napisu, ale konsul z z Sankt Petersburga powiedział, że psuje to stosunki polsko-rosyjskie, a MSZ uzgodniło taką treść z Rosją.

– W 2014 roku władze Pieniężna zadecydowały o likwidacji pomnika upamiętniającego sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego, odpowiedzialnego m.in. za wywózki do łagrów kilku tysięcy żołnierzy AK broniących Wileńszczyzny. Mimo tej decyzji, odrestaurowany przez Rosjan pomnik wciąż stał, a polska policja ochraniała odbywające się przed nim rosyjskie uroczystości, pilnowała pomnika każdego dnia.

ODZNACZENIA

– Bronisław Komorowski odznaczał Orderem Odrodzenia Polski członków byłej PZPR, tajnych współpracowników SB. Wśród nich byli m.in. wójt gminy Terespol Krzysztof Iwaniuk, który w rejestrach IPN widnieje jako tajny współpracownik komunistycznej SB o pseudonimie „Janek”, a także Robert Choma, który przyznał się kilka lat temu do podpisania w 1983 roku zobowiązania do współpracy z SB.

Odznaczeni zostali także: sędzia Zbigniew Pannert, który był w okresie stanu wojennego prokuratorem i oskarżał działaczy opozycyjnych w procesach politycznych, były szef MSZ Adam Daniel Rotfeld, zarejestrowany przez służby specjalne PRL jako tajny współpracownik o pseudonimach „Ralf”, „Rauf, „Serb”, Krzysztof Szumski, były polski ambasador w Pekinie, współpracownik SB, a później funkcjonariusz wywiadu.

– Władysław Bartoszewski, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i członek kapituły Orderu Orła Białego, odmówił tego Orderu dla Witolda Pileckiego. Pilecki ostatecznie otrzymał pośmiertnie Order Orła Białego. Przyznał go prezydent Lech Kaczyński.

– Gen. Kazimierz Dudek, ostatni szef SB w Olsztynie został pochowany z najwyższymi honorami. Gen. Dudek wsławił się jako brutalny szef olsztyńskiego SB. To właśnie za jego kadencji skala represji w stanie wojennym w całym byłym województwie olsztyńskim była jedną z najwyższych w kraju. Został nawet awansowany na stopień generała w 1987 roku za zasługi w tępieniu działaczy podziemia i pacyfikacji społeczeństwa województwa. Pogrzeb generała odbywał się z udziałem sztandaru Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie i asysty honorowej, która oddała salwę. W pogrzebie uczestniczył nawet komendant KWP, nadinsp. Józef Gdański.

– Na stronie internetowej Kancelarii Premiera Donalda Tuska znajdowały się biogramy komunistycznych premierów, m.in. Bolesława Bieruta, Józefa Cyrankiewicza, Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Umieszczenie na oficjalnych stronach Kancelarii Premiera sylwetek osób sprawujących władzę w czasach komunizmu świadczyło o tym, że Donald Tusk traktował ich działalność jako swoje dziedzictwo. W ich notkach biograficznych nie zawarto informacji o zbrodniach przez nich popełnionych, a Bolesław Bierut przedstawiony był niemal jak bohater, zasłużona postać ruchu komunistycznego, za przekonania więziony w II RP. Nie wspominano jednak, iż trafił za kraty za szpiegostwo na rzecz Sowietów.

– Ignorując społeczne protesty władze zorganizowały państwowy pogrzeb Wojciechowi Jaruzelskiemu. Mimo jednoznacznie krytycznej opinii IPN pogrzeb odbył się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach i miał charakter państwowy, z ceremoniałem wojskowym i salwą honorową. Państwowy pochówek kosztował niemal 15 tys. zł. Ta kwota została pokryta z zasiłku pogrzebowego, który wynosił 4 tys. zł, oraz ze środków Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, która wyłożyła 10 752 zł.

KŁAMSTWO HISTORYCZNE

– W 2011 roku Bundestag zatwierdził uchwałę o jubileuszu „Karty niemieckich wypędzonych”. Polski rząd i MSZ nie zareagowało na tę uchwałę, zrobili to jednak m.in. niemieccy historycy w liście, pod którym podpisało się 68 naukowców, głównie z Niemiec, ale też z Polski Czech, Słowacji, USA i Izraela. Ocenili oni, że podjęta uchwała Bundestagu to „fałszywy sygnał historyczno-polityczny”.

Podkreślali, że we wspomnianej Karcie nie ma ani słowa o przyczynach wojny, narodowosocjalistycznych masowych zbrodniach, mordach na Żydach, Polakach, Sinti i Romach, sowieckich jeńcach wojennych i innych prześladowanych grupach, ani słowa o Generalnym Planie Wschodnim, który przewidywał wypędzenie i wyniszczenie milionów „słowiańskich podludzi” po „ostatecznym zwycięstwie”.

– W 2007 roku powstał w Kanadzie film dokumentalny „Upside Down”. Z inicjatywą nakręcenia filmu wyszła kanadyjska Polonia, miał on walczyć z określeniem „polskie obozy śmierci”. Realizacją zajęła się mieszkającą w Kanadzie polska reżyser Violetta Kardynał. Autorka filmu poprzeplatała w nim wspomnienia byłego więźnia Auschwitz z wypowiedziami młodych Kanadyjczyków, którzy pytani o to, kto stworzył obozy śmierci, mówią: „skoro to polskie obozy, to chyba Polacy”. Tytuł „Upside down”, czyli do góry nogami, miał sugerować odwrócenie ról kata i ofiary.

Kopia filmu miała być dołączona do gazety „Toronto Star”, która wyjątkowo często używała określenia „polskie obozy śmierci”. Emisję planowała kanadyjska telewizja, miał być też rozsyłany do wszystkich polskich ambasad. Kiedy w 2007 roku władzę przejęła Platforma Obywatelska, film okazał się za słaby i MSZ zrezygnowało z jego promowania.

– Na Euro 2012 została przygotowana specjalna aplikacja na smartfony – przewodnik po prawobrzeżnej Warszawie. Z aplikacji, z wersji rosyjskojęzycznej na prośbę Ambasady Rosyjskiej usunięto informację o rzezi Pragi w czasie Insurekcji kościuszkowskiej. Informacja znajdowała się jedynie w wersji polskiej i angielskiej. 4 listopada 1794 roku szturmujące Warszawę carskie wojska pod dowództwem Aleksandra Suworowa po przełamaniu polskich linii obronnych dokonały masakry ludności Pragi. Rzeź pochłonęła od 15 do 21 tys. ofiar. Zdaniem Rosjan przedstawianie Suworowa jako głównego kata Pragi było niesprawiedliwe, bo przed rzezią dał on rozkaz do wstrzymania walk i zezwolił na wyjście cywili w kierunku Białołęki.

– Prof. Paweł Machcewicz, doradca Donalda Tuska i dyrektor powstającego Muzeum II Wojny Światowej, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” tak wypowiedział się na temat Narodowych Sił Zbrojnych:

„uważam, że powinniśmy nawiązywać do tradycji AK, ale już stawianie na jednej płaszczyźnie NSZ i AK, co się dzieje ostatnio, jest niedopuszczalne. AK była wojskiem polskim w kraju, częścią państwa podziemnego. NSZ była formacją partyjną, która walczyła przeciwko Niemcom i Sowietom, ale nie uznawała instytucji polskiego państwa podziemnego. Była także spadkobiercą faszyzującej, antysemickiej tradycji ONR, antydemokratycznej, o cechach totalitarnych. Świadomie bym ją wykluczył z tradycji demokratycznego państwa polskiego, mimo że jej członkowie walczyli o niepodległość Polski i ponosili ofiary”.

– Urzędnicy warszawskiego Ratusza i urzędnicy samorządowi kierowali do podległych sobie szkół pisma, zobowiązujące dyrektorów do wysłania najpierw nauczycieli, a potem uczniów na film „Pokłosie”, który pokazywał Polaków jako antysemitów. Oprócz tego dzieci czekały też specjalne lekcje poświęcone temu tematowi.

– Niemiecki film „Nasze matki, nasi ojcowie” przekłamujący historię II wojny światowej został za pieniądze podatników wyemitowany w TVP.
– Posłowie Platformy Obywatelskiej nie chcieli uznać rzezi wołyńskiej ludobójstwem. Sejm chcąc podjąć uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej skierował do dalszych prac projekty uchwał w tej sprawie. Projekty przygotowali posłowie PO, PiS, SLD, Solidarnej Polski i PSL. We wszystkich projektach, z wyjątkiem tego, który proponowali posłowie Platformy Obywatelskiej, pojawiało się określenie zbrodni wołyńskiej jako zbrodni ludobójstwa.

Projekt PO przewidywał uczczenie „70. rocznicy tragedii ludności polskiej na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej”. Posłowie PO uznali, że użycie terminu ludobójstwo zostanie przyjęte przez stronę ukraińską jako „niesłychanie kontrowersyjne”. Ostatecznie głosami PO i SLD w uchwale określono rzeź wołyńską jako czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa.

– Senat przygotował okolicznościową uchwałę na 25. rocznicę strajków i protestów w 1988 roku, która zwierała szereg błędnych informacji. Ewidentnym błędem było umieszczenie informacji o Stoczni Szczecińskiej, która w roku 1988 nie strajkowała. Pominięto natomiast zakłady pracy, w których faktycznie odbywał się strajk w Szczecinie, czyli Port, Zajezdnie Tramwajowe i Autobusowe oraz Zakłady Budownictwa Kolejowego. Dokument został opublikowany w „Monitorze Polskim” w maju 2013 roku.

– Powołana w miejsce Bogdana Zdrojewskiego minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska w maju 2014 roku wystąpiła przeciwko odbudowie Pałacu Saskiego, argumentując to stwierdzeniem, że ocalała część zabudowy powinna być wyrazem szacunki i pamięci dla nazistowskiego żołnierza, który miał wysadzić pałac:

„To, że te trzy arkady z Grobem Nieznanego Żołnierza ocalały można oczywiście upatrywać w kategoriach cudu” – mówiła minister. Dodała jednak, „że dużo racjonalniejszym wytłumaczeniem tego, co się tam wydarzyło, jest fakt, że po prostu jeden z żołnierzy Wehrmachtu, który miał zadanie zakładać te ładunki wybuchowe w te cztery kolumny, ich nie założył. Nie założył ich dlatego, że był żołnierzem i że był człowiekiem. Jeżeli Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie ocalał dlatego, że któryś z Niemców okazał się człowiekiem po sześciu latach tej mentalnej jatki, jaką była wojna, to nam nie wolno tego zlekceważyć.”

IPN

– W 2010 roku oddziałowe komisje IPN umorzyły aż 219 spraw o tzw. zbrodnię komunistyczną zagrożoną karą do pięciu lat więzienia, które wcześniej wszczęto. W ciągu roku odmówiono wszczęcia kolejnych 21 spraw, 16 innych umorzył sąd. Wszystkie blisko 250 spraw dotyczyło przestępstw innych niż zabójstwo, usiłowanie zabójstwa bądź ciężkie uszkodzenie ciała, a więc pobicia, znęcania się czy gróźb, a także preparowania dowodów, niszczenia i fałszowania akt SB. Umorzone śledztwa dotyczyły głównie funkcjonariuszy MO i SB, którzy pacyfikowali strajkujących czy demonstrantów w latach 70. i 80.

Takie przestępstwa miały być ścigane dzięki definicji „zbrodni komunistycznej” zawartej w ustawie o IPN z 1990 roku. Te zagrożone karą do pięciu lat więzienia przedawniały się po pięciu latach. Ale w 1999 roku znowelizowano ustawę o IPN i wydłużono terminy przedawnień. Esbecy, którzy wcześniej zostali prawomocnie skazani, zaczęli też składać wnioski kasacyjne od swoich wyroków powołując się na uchwałę.

– Władze IPN proponowały, żeby w jego budżecie znalazły się środki na sfinansowanie kupna nowej siedziby. Jednak przy drugim czytaniu ustawy budżetowej na 2012 rok zostały one wykreślone z budżetu IPN. Stało się to na wniosek Rafała Grupińskiego, przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Wniosek o obniżenie budżetu IPN złożyła Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, której nie spodobało się, że instytut w swoim budżecie nie założył zamrożenia płac pracowników oraz dopisał ponad 20 mln zł na swoją nową siedzibę. Ta komisja nie ma jednak uprawnień do tego, żeby samodzielnie wnioskować o obniżenie budżetu. Dlatego z takim wnioskiem wystąpił Grupiński.

PAMIĘĆ

– Ambasada Republiki Czeskiej w Warszawie była autorem wystawy poświęconej ofiarom zbrodni katyńskiej pochodzących z Zaolzia, która prezentowana była w Senacie. Kancelaria Senatu bez zgody autorów wystawy usunęła z niej dwie tablice. Na pierwszej z nich znajdowały się zdjęcia z gazet przedstawiające wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, zdjęcie pary prezydenckiej i pracowników Kancelarii Prezydenta. Wszystkie opatrzone krótkim komentarzem, że 10 kwietnia 2010 roku uroczystości katyńskie odbyły się w “cieniu innej olbrzymiej dla Narodu Polskiego tragedii”, ponieważ w drodze do Katynia zginęli wszyscy członkowie delegacji na czele z prezydentem. Dlatego na pustych krzesłach położono polskie flagi.

Druga tablica zawierała projekt pomnika katyńskiego czeskiego architekta Augustina Milala z jego refleksjami dotyczącymi genezy pomysłu upamiętnienia mordu na Polakach. Podkreślał on, że przytłoczony był skalą tragedii, która dotknęła Polaków podczas wojny, przypominał w tym kontekście słowa Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane na forum Parlamentu Europejskiego do Angeli Merkel, kanclerz Niemiec: “Gdybyście w czasie II wojny światowej nie wymordowali nas tylu, byłoby nas dzisiaj dwukrotnie więcej”.

– Podczas oficjalnych obchodów Powstania warszawskiego ani Donald Tusk, ani prezydent stolicy nie przyozdobili się symbolami Powstania lub biało-czerwonymi kotylionami. Tymczasem podczas rocznicy powstania Żydów w warszawskim getcie w strojach Tuska i Gronkiewicz-Waltz pojawił się element upamiętniający bojowników z getta: charakterystyczny żonkil. Podobnie było z dziennikarzami TVP, którzy w rocznicę wybuchu Powstania w getcie warszawskim przyozdobili ubrania żonkilem, a w rocznicę wybuchu Powstania warszawskiego nie przypięli chociażby biało-czerwonych barw.
– W Ostrołęce powstanie pierwsze w Polsce muzeum poświęcone Żołnierzom Wyklętym. W lutym 2013 roku, po burzliwej debacie miejscy radni przegłosowali uchwałę w tej sprawie. Ostatecznie radni przyjęli uchwałę 16 głosami za przy czterech głosach sprzeciwu. Przeciw byli radni Platformy Obywatelskiej: Maciej Kleczkowski, Mariusz Popielarz, Mirosław Dąbkowski i radna z SLD Anna Szczubełek.

– Jak podał „Nasz Dziennik”, ludzie Bronisława Komorowskiego do ostatnich chwil przed wizytą prezydenta Pala Schmitta blokowali inicjatywę umieszczenia na frontonie jednego z warszawskich budynków tablicy upamiętniającej pomoc Budapesztu w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Kancelaria zwlekała też z podjęciem decyzji o uczestnictwie Bronisława Komorowskiego w uroczystości odsłonięcia tablicy. Minister Jaromir Sokołowski tłumaczył to obawą przed reakcją Rosjan. Doszło do tego, że ambasada Węgier musiała „zagrozić”, że jeśli do odsłonięcia tablicy nie dojdzie, o kompromitującym Kancelarię Prezydenta zdarzeniu poinformuje media.

Tablica została ostatecznie odsłonięta przy udziale węgierskiego prezydenta Pala Schmitta. W uroczystości brał także udział Bronisław Komorowski. Na tablicy, która w atmosferze skandalu dyplomatycznego zawisła na frontonie Domu bez Kantów od strony Grobu Nieznanego Żołnierza widnieje napis: „W hołdzie narodowi węgierskiemu, który okazał Rzeczypospolitej Polskiej przyjaźń i pomoc w czasie śmiertelnego zagrożenia bolszewicką agresją. W okresie przełomowych zmagań 12 sierpnia 1920 r. do Skierniewic dotarł transport 22 milionów pocisków z fabryki Manfreda Weissa w Csepel.”

– W 2011 roku prezydent Bronisław Komorowski na spotkaniu z ukraińskim prezydentem Wiktorem Janukowyczem zapowiadał, że pojedzie do Ostrówek, aby odsłonić pomnik. Do uroczystości jego odsłonięcia nie doszło, ponieważ pomnik nie powstał.

– Jak wynikało z informacji opublikowanych na oficjalnej stronie internetowej Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, 13 grudnia 2013 roku, szef MON Tomasz Siemoniak spotkał się z przedstawicielami organizacji skupiających weteranów i kombatantów, w tym weteranami LWP, m.in. z gen. Franciszkiem Puchałą, który był odpowiedzialny za przygotowanie planów stanu wojennego. Ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi towarzyszyli: dyr. Departamentu Socjalnego MON płk Sławomir Filipczak oraz wicedyrektor Departamentu Wychowania i Promocji Obronności płk Jerzy Nędzi.

– Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski spotkał się w 2009 roku z prezydentem Izraela Szimonem Peresem w Jerozolimie. Bronisław Komorowski powiedział, że polski rząd przygotuje ustawę rekompensacyjną. Stanowiłaby ona podstawę do wypłaty „odszkodowania” za pozostawione w Polsce w okresie II wojny światowej mienie żydowskie. Wskazał na możliwość wypłaty rekompensat w wysokości aż około 25% wartości mienia. Jak podkreślił, miałyby być one wypłacane w częściach. Po tym spotkaniu prasa żydowska napisała, że Polska zapłaci odszkodowania „po zmianie reżimu w Polsce.”

– Rząd zadbał o odszkodowania za mienie żydowskie, natomiast w 2011 roku wstrzymał prace nad ustawą o odszkodowaniach za znacjonalizowane mienie. W efekcie dwa miliony osób poszkodowanych w powojennej nacjonalizacji majątków nie dostało rekompensaty od państwa. Dodatkowo decyzją premiera Donalda Tuska Agencja Nieruchomości Rolnej dostała prawo do wystawiania na sprzedaż znacjonalizowanej dziesiątki lat temu ziemi, do której prawo roszczą sobie jej byli właściciele.

http://www.grzechy-platformy.org/polityka-historyczna/

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 27844
kumak
Żabodukt, postów: 27844
Poniedziałek, 11 listopada 2019 08:33:27
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@natomiast w 2011 roku wstrzymał prace nad ustawą o odszkodowaniach za znacjonalizowane mienie. W efekcie dwa miliony osób poszkodowanych w powojennej nacjonalizacji majątków nie dostało rekompensaty od państwa. Dodatkowo decyzją premiera Donalda Tuska Agencja Nieruchomości Rolnej dostała prawo do wystawiania na sprzedaż znacjonalizowanej dziesiątki lat temu ziemi, do której prawo roszczą sobie jej byli właściciele." czy rząd PIS COŚ W TEJ SPRAWIE PRZEZ CZTERY LATA ZMIENIŁ? czy ZMIENI PRZEZ NASTĘPNE CZTERY LATA? kiedy oddacie rozparcelowane pańskie majątki?
ŁATWO KRYTYKOWAĆ POPRZEDNI RZĄD A CO ZROBIŁ NOWY?
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Poniedziałek, 11 listopada 2019 22:13:40
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Unia Europejska – suwerenność „inaczej”

Z okazji 11 listopada przypominamy tekst Stanisława Krajskiego sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej, w której ostrzegał, że to wejście oznacza kres naszej niepodległości. Dzisiaj się to niestety potwierdziło i widzimy to w wielu obszarach.
Najpierw chyba pojawiło się sformułowanie „kochający inaczej” dotyczące zboczeńców, stawiające ich w jednej linii z tymi, którzy żyją po ludzku i po Bożemu. Potem tych „inaczej” namnożyło się jak królików. Jeden z dwudziestowiecznych poetów powiedział, że kiedyś było dno i dlatego człowiek mógł się od niego odbić, odrodzić. Teraz, stwierdził ten poeta, nie ma już pionu i poziomu i ludzie wariują bez szansy na odrodzenie. Ta wariacja miała początkowo wymiar moralny związany z funkcjonowaniem ludzkich sumień, dotyczyła różnych aspektów dobra w jego postaci indywidualnej.

Potem objęła praktycznie wszystkie sfery ludzkiego życia. Jej znakiem w Polsce były choćby dwie reklamy reklamujące....reklamę. Na jednej z nich były puste półki. Sugerowała, że tak będzie znowu, gdy ograniczy się w jakikolwiek sposób reklamę. Na drugiej był człowiek z przewiązanymi oczami pchający sklepowy wózek. Reklama sugerowała, że bez reklamy ludzie nie mają swobody wyboru, są wprost pozbawieni wolności. A przecież każdy świadomy człowiek wie dziś, że reklama to obecnie w 90% indoktrynacja, manipulowanie podświadomością, pranie mózgu. Każdy też powinien wiedzieć, że wszechobecna reklama jest narzędziem w rękach ponadnarodowych koncernów mającym doprowadzić do eliminacji z rynku wszelkiej konkurencji. Ta wariacja polega więc na tym, że to, co stanowi produkt pewnego nowego totalitaryzmu jest określane i coraz powszechniej uznawane za przejaw swobody.

Promotorzy Unii Europejskiej mają coraz mniej argumentów wspierających ich racje. Ich polityka „informacyjna” w coraz większym stopniu sprowadza się do dwóch działań: tworzenia mitów i bagatelizowania zagrożeń. Podstawowe mity są następujące: „Jak nie wstąpimy do Unii to staniemy się drugą Białorusią”; „Nie da się uniknąć procesu integracji”.; „Będziemy tak bogaci jak najbogatsze kraje Europy”.

Ten ostatni mit jest w ciekawy sposób obudowywany treściowo. Wynika bowiem z niego, że bogaci możemy się stać tylko jako najemnicy pracujący na cudzym, całujący grzecznie pańską: niemiecką, francuską czy amerykańską klamkę. Wyczuwa to dobrze, choć jakoś podświadomie, młodzież, która referując swoje życiowe plany (i marzenia) nie mówi już o swoich przedsiębiorstwach, niezależności materialnej, jakiejś podstawowej wolności (jak np. młodzież amerykańska), ale o „dobrej pracy” w zachodniej firmie, pracy po kilkanaście godzin na dobę, służbie dobrze wynagradzanego pionka i popychadła, który musi się nieźle nagimnastykować i wielu rzeczy wyrzec, by ją utrzymać (tak np. znajomemu, który pracuje w zachodniej firmie, gdy przedstawił zwierzchnikom dwudniowe zwolnienie lekarskie powiedziano: „Żeby to było ostatni raz. To biznes, a nie sanatorium”.) i musi wciąż uczestniczyć w tzw. wyścigu szczurów, by wspinać się (finansowo) do góry. Niedawno zostałem zaproszony na spotkanie z polskimi przedsiębiorcami. W jego trakcie, wyrażając różne swoje niepokoje stwierdzili, że młodzi w naszym kraju już nawet nie próbują zakładać swoich firm.

Gdy dyskutujemy o integracji europejskiej nie powinniśmy, moim zdaniem, akcentować spraw materialnych. Stają się one bowiem w tej perspektywie, jak to w perspektywie ludzkiego życia i szczęścia, drugorzędne. Najważniejsze jest przecież nasze człowieczeństwo, szczęście, radość życia, godność, uczciwość, sprawiedliwość, prawda, dobro, inne osoby, Bóg, przyszłość, wolność itd. Kiedyś byłem zaproszony w jednym dniu na dwa spotkania na temat Unii Europejskiej. Oba były z młodzieżą katolicką. Pierwsze spotkanie było z ubogim wiejskim środowiskiem, drugie z miejskim środowiskiem inteligenckim tworzącym zaczątki polskiej klasy średniej (duże pieniądze). Ci pierwsi byli przeciwko Unii Europejskiej. Mówili: „Niczego nam nie da i zabierze nawet nadzieję”. Ci drudzy byli za. Mówili: „My będziemy mieli lepiej”.

To egoistyczne „my” pobrzmiewa nawet w przemówieniach polityków, abstrahuje od wszelkiego, przede wszystkim moralnego, kontekstu. A gdyby zapytać takiego człowieka – czy chcesz być bogaty pamiętając przy tym o tym, że będzie to możliwe tylko wtedy, gdy oddasz siostrę do domu publicznego, zadenuncjujesz brata, tak, że znajdzie się niesprawiedliwie w więzieniu, wyprzesz się swojej matki, pogardzisz swoim ojcem, postawisz wychodek na grobie swoim dziadków?

Problem integracji Polski z Unią Europejską to nie jest tylko problem indywidualny, problem mój, twój, jego i jej, nawet problem jednego pokolenia, tych ludzi, którzy dziś zamieszkują nasz kraj. To przecież, przede wszystkim, problem Polski, Polski dnia dzisiejszego i Polski jutra, problem wielu pokoleń.

Polska nie jest naszą własnością, jakimś przedmiotem, który możemy wyrzucić na śmietnik albo wymienić na srebrniki, dzięki którym będziemy mogli sobie kupić mercedesy i wakacje na Wyspach Kanaryjskich. Polska nie jest tylko nasza. To coś wielkiego duchowego i materialnego, co było budowane i chronione przez wiele pokoleń i co zostało nam przekazane jako depozyt, skarb, który także mamy chronić i pomnażać i przekazać następnym pokoleniem, aby te, z kolei, przekazały je swoim dzieciom i wnukom. Tak jak nie wolno nam wyciąć wszystkich lasów, zatruć rzek tak nie wolno wyprzedawać polskiej ziemi czy oddawać Polski w całości obcym, niszczyć kultury, tradycji, języka itp.

Pytanie o integrację Polski z Unią Europejską jest pytaniem o dalszy los Polski, los, prawdopodobnie na całe pokolenia, to pytanie o to czy ma ona być sobą czy nie, czy ma być ochroniona i ubogacona czy pomniejszona, okrojona, wdeptywana w ziemię, zabijana na raty.

Jeżeli ktoś chce koniecznie polepszyć swój materialny los i zachować resztki uczciwości niech jedzie do Francji czy do Niemiec, zabiega o kartę stałego pobytu, pracę, obywatelstwo. Wiem, że to trudne. Ale czy lepiej ułatwić sobie życie zdradą, czymś, co można by nazwać wprost kradzieżą?

Ktoś powie, że przesadzam. W jaki sposób jednak określaliby nasi pradziadowie i dziadowie pozbawienie Polski suwerenności, a polskiego narodu tożsamości? W jaki sposób określali Targowicę?


Autor: Dr Stanisław Krajski
Źródło: dr Stanisław Krajski
https://prawy.pl/105049-unia-europejska-suwerennosc-inaczej/
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Wtorek, 12 listopada 2019 11:17:09
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W tym roku też spalili niebieską szmatę. Lewica znowu zrobi teatrzyk? [FOTO]

https://nczas.com/2019/11/12/w-tym-roku-tez-spalili-niebieska-szmate-lewica-znowu-zrobi-teatrzyk-foto/
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Wtorek, 12 listopada 2019 11:20:22
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Marsz Antyfaszystowski skrajnej lewicy: “Zawsze uważałem się za antypolską postać” [WIDEO]

Lis 12, 2019, 08:43

https://dzienniknarodowy.pl/marsz-antyfaszystowski-skrajnej-lewicy-zawsze-uwazalem-sie-za-antypolska-postac-wideo/
blisko miasta Postów: 449
platformapapa
blisko miasta, postów: 449
Wtorek, 12 listopada 2019 11:27:26
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przestrogi dla obozu rządzącego od Klubu Ronina

https://www.wsieciprawdy.pl/sieci-iii-rp-probuje-sklocic-zjednoczona-prawice-pnews-4194.html
Postów: 247
Zolnierz
postów: 247
Wtorek, 12 listopada 2019 16:07:46
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POpis Budki B. w inaugurację sejmu- PiS to PiS tamto, TSUE, sądy itd.
A temat dotyczył głosowania na wybór marszałka.
Czy on juz inaczej nie POtrafi?
Chory z nienawiści czy PO prostu głupi? Może ktoś wie?
Postów: 247
Zolnierz
postów: 247
Wtorek, 12 listopada 2019 21:55:38
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POsel Tomczyk obraża hymn. POdobno odbili senat.
Może lemingi mi przyPOmna co może zgodnie z KOnstytucja senat.
Wiedza na POziomie 8 klasy szkoły podstawowej, przedmiot Wiedza o Społeczeństwie.
Inicjatywa ustawodawcza- 15 posłów, prezydent, 100 tyś. obywateli lub senat jako cała izba. Czytaj 100 senatorów.
Blokada inicjatywy ustawodawczej Max. 30 dni i powrót do sejmu, gdzie poprawki senatu zostają odrzucone.
KONSTYTUCJA!!! Proszę bardzo. Oto jest.
blisko miasta Postów: 449
platformapapa
blisko miasta, postów: 449
Środa, 13 listopada 2019 08:00:13
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
zgodnie z KOnstytucja senat

-musi wyrazić zgodę na powołanie na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, w innym przypadku RPO nie zostanie wybrany,

-wyraża zgodę na zarządzenie przez Prezydenta ogólnokrajowego referendum,

-wyraża zgodę na powołanie przez Sejm prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Dziecka, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej - w każdym z tych przypadków podobnie jak w RPO dany kandydat nie zostanie wybrany jeśli Senat się nie zgodzi;

-powołuje swoich przedstawicieli do następujących organów:

a.Krajowa Rada Sądownictwa - 2
b.Krajowa Rada Prokuratury - 2
c.Kolegium IPN - 2
d.Rada Polityki Pieniężnej - 3
e.Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - 1

- wraz z Sejmem uchwala ustawę o wyrażeniu zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej

-ma możliwość występowania do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie dotyczącej zgodności prawa z ustawą (wniosek marszałka i 30 senatorów, więc jeśli KO ma ich 43 to w TK może rozpocząć się spory ruch).

-ma prawo wystąpienia w wnioskiem do Marszałka Sejmu o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego

-rozpatruje sprawozdania KRRiTV (jeśli odrzuci je, członkowie KRRiTV mogą przestać pełnić tą funkcję), TK, prezesa SN, RPO, RPD, prezesa IPN

więcej: https://senat.edu.pl/senat/ustroj/

-Marszałek Senatu jest 3 osobą w państwie, może zatem pełnić funkcję p.o. prezydenta,
Postów: 247
Zolnierz
postów: 247
Środa, 13 listopada 2019 08:40:19
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Brawo platformapo. Zauważ jednak sformułowanie-WYRAZA ZGODE. Nie nominuje, nie ma inicjatywy ustawodawczej, jak wczoraj Schetyna gluPOty oPOwiadal, nie ma żadnych samodzielnych uprawnień. Marszałek jest 3 osoba w kraju. Prawda, z tym, że do zastePOwania prezydenta pierwszy jest Marszałek sejmu. POdziekujcie Kwaśniewskiemu- teraz jego ugrupowanie to sojusznik PO. On tak to opracował. A tak z innej beczki. Juz nie głosicie rozwiązania Senatu? POdobno był nie POtrzebny?
PS. Doczekam się od Ciebie informacji skąd wzięłaś nazwę ulicy Jednosci robotniczej w Tykocinie i innych miastach pomiędzy 1918 a 1939 rokiem? Podaj numer Karty na który wcześniej się POwolywalas. Proszę o to KOlejny raz. Mam nadzieję, ze swoje twierdzenia POdpierasz na faktach, nie na zaslyszanych opiniach?
blisko miasta Postów: 449
platformapapa
blisko miasta, postów: 449
Środa, 13 listopada 2019 08:56:21
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
- oczywiście, że do zastępowania Prezydenta jest pierwszy Marszałek Sejmu, ale Marszałek Senatu jest drugi w kolejce (oby tak nie było) a nie piąty czy dziesiąty,

- to prawda WYRAŻA ZGODĘ, ale jeśli jej nie wyrazi np. w przypadku Rzecznika Praw Obywatelskich to kandydat nie zostanie powołany na stanowisko, a w przyszłym roku kończy się kadencja obecnego Rzecznika,

-Twoje pytania "Juz nie głosicie rozwiązania Senatu? POdobno był nie POtrzebny?" to chyba nie do mnie, gdyż zgodnie z nickiem nie jestem zwolenniczką PO.

-nie ma inicjatywy ustawodawczej - no takiego bąka z Twojej strony się nie spodziewałam. Senat jako izba ma inicjatywę ustawodawczą. Nieważne, że jako cało izba, ale jednak taką kompetencję posiada.
Postów: 247
Zolnierz
postów: 247
Środa, 13 listopada 2019 09:23:27
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jezeli nie wyrazi zgody na powołanie rzecznika czy kogos innego, to już widzę nagłówki pierwszych stron gazet. Izba, nie zdolna do współpracy. To na wstępie.
Wyobraz sobie sytuację,że 100 senatorów składa projekt - wspólny. To nawet nie sen. Nie mam takiej wyobraźni. I tak z innej beczki, gdzie informacja odnośnie ulicy Jednosci robotniczej? Numer Karty?
blisko miasta Postów: 449
platformapapa
blisko miasta, postów: 449
Środa, 13 listopada 2019 09:27:34
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ale ja nie rozpatruję co może stać się w przyszłości - ja podaję tylko suche informacje. skoro ma inicjatywę ustawodawczą to ma inicjatywę ustawodawczą, skoro może nie wyrazić zgody na powołanie prezesa NIK i będzie to skutkowało niepowołaniem go na stanowisko to może nie wyrazić zgody.

a "nagłówki pierwszych stron gazet" i inne takie hipotetyczne sytuacje mnie nie interesują - szkoda tracić czas na fantazjowanie.
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Środa, 13 listopada 2019 09:59:44
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kretyn w kartonie - tak KOD obchodzi Rocznicę Odzyskania Niepodległości

Kretyn w kartonie - patrz załączona fotografia. Tak KOD - potomkowie komuchów i UBectwa świętuję Rocznicę Odzyskania Niepodległości.

Media prawicowe piszą o tym zdziczeniu tak ;

"Żenujący happening kodziarzy! Stanowcza reakcja na „tekturowy czołg”. Sprawa trafi do prokuratury!.

"Nie ma akceptacji dla takich zachowań. MON złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia żołnierzy Wojska Polskiego" - tak minister Mariusz Błaszczak skomentował happening działaczy KOD. Jeden z nich przebrany w "tekturowy czołg" celował do żołnierzy Wojska Polskiego podczas zmiany warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

Do skandalicznych wydarzeń z udziałem "czołgu" z tektury doszło wczoraj przy Grobie Nieznanego Żołnierza. W momencie zmiany warty, za żołnierzami podążał mężczyzna, który miał na sobie tekturowe ubranie, przypominające czołg. Jednym z elementów "happeningu" było celowanie do polskich żołnierzy..."

To czerwone bydło nie tylko obraża Żołnierzy pełniących służbę przy pomniku- narodowej świętośći - Grobie Nieznanego Żołnierza ale to czerwone UBeckie bydło obraziło Polaków uczucia i dumę narodową.

A gdzie była wtedy policja? Dlaczego nie aresztowała tego jegomościa lub przynajmniej nie spisała go, nie wezwała karetki? Kolejny kandydat do sejmu z list KO albo może na prezydenta? Jakby taki jegomość szedł w tym czołgu za marszem LGTB lub stanął przed synagogą lub meczetem zaraz by go zamknięto minimum na 0,5 roku.

Mam nadzieję iż Prokuratura postawi temu kretynowi w kartonie zarzuty a Sąd wymierzy stosowną karę !


Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/tezeusz/kretyn-w-kartonie-tak-kod-obchodzi-rocznice-odzyskania-niepodleglosci

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).
blisko miasta Postów: 449
platformapapa
blisko miasta, postów: 449
Środa, 13 listopada 2019 10:08:40
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"To czerwone bydło" - zwrot godny prawdziwego chrześcijanina...
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Środa, 13 listopada 2019 10:14:41
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"To czerwone bydło"


i tak zbyt łagodnie za profanację Grobu Nieznanego Żołnierza
Żabodukt Postów: 27844
kumak
Żabodukt, postów: 27844
Środa, 13 listopada 2019 13:21:59
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To jest skrupulatne dążenie do celu. Kilka celów osiągnęli, teraz przyszedł czas na gospodarkę, która śmiała jeszcze siłą rozpędu się rozwijać

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 30390
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 30390
Środa, 13 listopada 2019 13:23:44
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ukrywane majątki

– Obowiązek ujawniania oświadczeń majątkowych mają urzędnicy administracji centralnej, posłowie, senatorowie, radni, burmistrzowie, wójtowie i prezydenci miast. CBA przebadało oświadczenia majątkowe 232 osób za lata 2005-2010. W 73 przypadkach złożyło zawiadomienia do prokuratur o możliwości popełnienia przestępstwa. Zarzuty usłyszeli jednak tylko urzędnicy niższego szczebla. W przypadku prominentnych polityków prokuratura, nawet jeśli przyznawała, że w oświadczeniach minęli się z prawdą, uznawała że nie było to działanie celowe. Śledczy uznali tak w przypadkach m.in. Mirosława Drzewieckiego, Pawła Grasia i Janusza Palikota.

– W 2008 roku Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie ukrywanego majątku senatora Platformy Obywatelskiej Łukasza Abgarowicza. O podejrzeniu zaniżenia przez senatora swojego stanu posiadania w oświadczeniu majątkowym skierowało do prokuratury CBA. Według CBA w badanych oświadczeniach majątkowych senatora z lat 2001-2006 została zaniżona wartość jego udziałów w jednej z warszawskich parceli, w oświadczeniu nie wykazano też dwóch mieszkań w Warszawie, które były współwłasnością senatora i nie uwzględniono środków ze sprzedaży innej nieruchomości, Łukasz Abgarowicz zaniżył także swoje oszczędności walutowe. Senator twierdził, że nie wpisał ich do oświadczenia omyłkowo, a śledczy umorzyli sprawę, bo nie byli w stanie w żaden sposób udowodnić, że Abgarowicz specjalnie coś ukrył.

– W 2011 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych byłego ministra sportu i turystyki Mirosława Drzewieckiego z Platformy Obywatelskiej. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło CBA, które w lipcu 2010 roku rozpoczęło kontrolę prawidłowości i prawdziwości oświadczeń majątkowych Mirosława Drzewieckiego za lata 2005-2010. Wszczęte śledztwo dotyczyło złożenia fałszywych oświadczeń majątkowych w latach 2007-2010, czyli w czasie, gdy Mirosław Drzewiecki był posłem na Sejm i ministrem sportu i turystyki. Miał nie wykazać w swoich oświadczeniach m.in. pieniędzy zdeponowanych w USA oraz faktu posiadania domu na Florydzie.

– Swój majątek ukrywał również szczeciński radny Platformy Obywatelskiej Paweł Gzyl. Jak wynikało z kontroli majątku radnego przeprowadzonej przez CBA, w swoim oświadczeniu majątkowym za 2007 rok podał za niskie oszczędności, ukrywając 18 tysięcy złotych. Nie wymienił też w oświadczeniu, że zasiadał w dwóch radach nadzorczych: Pogoni Szczecin i Bioenergetyki Polskiej S.A. Radny tłumaczył, że zaniżył kwotę, bo podawał wysokość zgromadzonych na koncie oszczędności z pamięci. Piotr Gzyl to szwagier innego aferzysty z PO, eurodeputowanego Sławomira Nitrasa.

W 2009 roku CBA prowadziło śledztwo w sprawie działalności gospodarczej firmy E-Plus żony Sławomira Nitrasa Irminy Kryśkowiak i spółki Żwirex, w której udziały miał ojciec Pawła Gzyla, radnego PO i szwagra Nitrasa. Sławomir Nitras rozstał się z Platformą Obywatelską, ale jego żona Irmina Kryśkowiak-Nitras miała w 2010 roku kandydować do rady Szczecina z listy PO, nie została jednak zaakceptowana przez samego Donalda Tuska. Sławomir Nitras powrócił do polityki w 2014 roku, gdy został doradcą w gabinecie politycznym premier Ewy Kopacz.

– Po przeprowadzonej w 2008 roku kontroli CBA, okazało się, że senator Platformy Obywatelskiej Roman Ludwiczuk nie zamieścił w oświadczeniu majątkowym informacji, że jego żona prowadzi działalność gospodarczą, oraz jest zatrudniona w jednostce samorządu terytorialnego. Roman Ludwiczuk był w tym czasie wiceprezydentem Wałbrzycha i w tej sytuacji jego bezpośredni przełożony powinien zawiesić wypłacanie mu wynagrodzenia. Partyjny kolega senatora tego nie zrobił. W rezultacie Roman Ludwiczuk pobrał wbrew prawu 138 531 zł, z czego prawie 128 tys. jest było nie do odzyskania, gdyż pieniądze te wypłacono w 2003 i 2004 roku, a roszczenia w takich sprawach przedawniają się po trzech latach.

– Były wicemarszałek województwa wielkopolskiego Leszek Wojtasiak, polityk Platformy Obywatelskiej, został oskarżony o zatajenie informacji w oświadczeniu majątkowym. W styczniu 2013 roku CBA wykryło, że wicemarszałek będąc członkiem zarządu województwa, był jednocześnie prezesem zarządu spółki Polskie Wydawnictwo Biograficzne. Zgodnie z obowiązującym prawem osoby pełniące funkcje publiczne, w tym członkowie zarządów województw, w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji nie mogą być członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji rewizyjnych spółek prawa handlowego. Prokuratura ustaliła, że wicemarszałek zataił ten fakt siedmiokrotnie w latach 2007-2012. Leszek Wojtasiak odpowiadał też za przestępstwo z zakresu rachunkowości. Jako prezes wydawnictwa przez kilka lat nie składał sprawozdań podatkowych tej spółki.

– Tygodnik Wprost opisał znajomość Sławomira Nowaka z byłym działaczem PO Piotrem Wawrzynowiczem, który z polityki odszedł do biznesu. Dziennikarze tygodnika opisali 6 drogich zegarków, którymi panowie mieli się wymieniać. Sławomir Nowak nie wpisał zegarków do oświadczenia majątkowego, a do rejestru należy wpisać każdą korzyść powyżej 600zł. Sławomir Nowak ostatecznie jednak przypomniał sobie o tym, że posiadał drogi zegarek i wpisał go w uzupełnieniu do oświadczenia o stanie majątkowym. Choć dziennikarze pisali o kilku zegarkach, w oświadczeniu widniał tylko jeden. Co ciekawe minister transportu zapomniał o wpisaniu samochodu Volvo XC60 z 2012 roku, którego wartość wynosiła ponad 100 tys. zł.

Sławomir Nowak zrezygnował ze stanowiska ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej i na własną prośbę został zawieszony na trzy miesiące w prawach członka PO. W 2014 roku został nieprawomocnie skazany na karę grzywny za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Ogłosił rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym PO i wydał oświadczenie o zrzeczeniu się mandatu poselskiego. Na skutek apelacji w 2015 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił wyrok umarzając warunkowo na rok postępowanie karne wobec Sławomira Nowaka, ale orzekając wobec niego zapłatę 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym.
– W oświadczeniu majątkowym w 2015 roku Michał Kamiński, minister w Kancelarii Premier Ewy Kopacz wpisał zegarek wart 37 tys. zł. Sprawą zainteresował się „Fakt” i zwrócił się z zapytaniem do Michała Kamińskiego, który zapewnił, że kupił zegarek sam, już po odejściu z europarlamentu, a przed podjęciem pracy w Kancelarii Ewy Kopacz. Okazało się, że „Fakt” dysponuje zdjęciami z 2011 roku, na których wspomniany zegarek znajdował się już na ręce Michała Kamińskiego, ale nie był wpisany do oświadczenia majątkowego. Michał Kamiński przestawił więc kolejną wersję wydarzeń, w której stwierdził, że zegarek był prezentem od żony i zapomniał go wpisać do oświadczenia. Sprawą zajęła się CBA, ale prokuratura umorzyła sprawę.

– We wrześniu 2014 roku CBA rozpoczęło kontrole oświadczeń majątkowych byłego ministra sportu Andrzeja Biernata i sekretarza generalnego PO. CBA kontrolowało oświadczenia z lat 2010-2014. Wątpliwości kontrolerów CBA miał budzić kupiony luksusowy samochód i to, skąd polityk miał na to środki. CBA miało m.in. analizować konto Andrzeja Biernata. W związku z poważnymi nieprawidłowościami zostało wszczęte dochodzenie. Jedną z takich spraw kwestia zakupu blisko 1,5 ha działki w Mirosławicach, którą kupił latem 2012 roku, a już w grudniu przepisał ją na córkę. Za grunty warte 700 tys. zł zapłacił 100 tys. zł, nie potrafił też wykazać skąd miał te pieniądze. Tłumaczył, że działkę kupił dla córki za jej pieniądze. Jak się jednak okazało w czasie dochodzenia, sam co miesiąc przesyłał jej na konto po kilkaset złotych na życie.

http://www.grzechy-platformy.org/ukrywane-majatki/
Żabodukt Postów: 27844
kumak
Żabodukt, postów: 27844
Środa, 13 listopada 2019 13:26:38
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
potomkowie komuchów i UBectwa świętuję Rocznicę Odzyskania Niepodległości.prawicowe brednie i urojenia
NIKT z tych ludzi nie należał do partii ani ich rodzice ani nikt nie był w służbach bezpieczeństwa-wszyscy to moi dobrzy znajomi


https://www.facebook.com/wolnemediapl/videos/2542658665802030/?t=106 - co takiego obrażające Polskę na tym filmie?... a tak było
Post edytowany

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK