Marek Lisiński nie jest jedyny. To kolejny przypadek w serii oszustw i mistyfikacji wśród działaczy, którzy walczyli z pedofilią, rasizmem i dyskryminacją . Bulwersująca historia Lisińskiego, założyciela stowarzyszenia „Nie lękajcie się” wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Jak ustalił sąd, Lisiński kłamał w sprawie molestowania przez księdza, wymyślając sytuacje, które się nie zdarzyły. Jednak nie tylko on zrobił medialną karierę na kłamstwie oraz traktował działalność społeczną jako źródło finansowych korzyści.
Działacz społeczny z Białegostoku, Rafał Gaweł stał się znany jako założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Mniej znana była jego działalność jako pospolitego oszusta, który wyłudził pieniądze od banku, prywatnych firm a nawet Fundacji Batorego. Sąd Najwyższy uznał wyrok w jego sprawie — dwa lata więzienia — za prawomocny. I wtedy Gaweł uciekł do Norwegii, gdzie w 2019 uzyskał azyl polityczny. Działalność „antyfaszystowska” stała się tarczą, która uchroniła go w sprawach kryminalnych. Być może wymyślił ją właśnie w tym celu, bo gdy zakładał swój ośrodek, miał już kilkaset tysięcy długu.
Przed sądem stanął też Jakub Śpiewak, twórca fundacji Kidprotect, ekspert od ochrony dzieci przez pornografią w sieci. Kiedy okazało się, że zdefraudował czterysta tysięcy z kont fundacji, wydając je na luksusowe gadżety i zagraniczne urlopy, rozbrajająco wyznał, że był „niefrasobliwy ” i chciał odbić sobie poprzednie, chude lata. Skazano go na dwa lata w zawieszeniu.
https://wpolityce.pl/kosciol/578652-marek-lisinski-...