Jerzy Gogół
osrSnopetd6m0
d
8445m0
1
ml
g
mgc
z
8g6125
o
acg
.
1
2
·
PiS twierdzi, że opozycja histeryzuje.
Kilkuset facetów dokonało grabieży Polski. Spółki skarbu państwa stały się własnością partii. Sądy i prokuratura wykonując polecenia wszczynają lub nie wszczynają postępowań, umarzają lub nie umarzają. Media państwowe ujawniają lub nie ujawniają informacji o stanie państwa. Służby ścigają lub nie ścigają przestępców w zależności od dyspozycji politycznej. Głos armii w sprawie uzbrojenia nie jest traktowany poważnie. Stanowiska za dużą kasę otrzymują wyłącznie zaufani działacze partii lub ich rodziny. Kilkaset osób decyduje o kierunkach wydatkowania pieniędzy podatników nikogo nie pytając o zgodę. Podejmuje się decyzje w zawłaszczonym kraju o wycince milionów drzew, niszczeniu ogromnych połaci kraju i decyzje po których Polska staje się gigantycznym trucicielem Europy. Ginie ptactwo i zwierzęta pozbawione naturalnego środowiska, wysychają rzeki i jeziora a kraj pokrywa się skorupą betonu. Kilkaset osób zagrabiło naszą nadzieję na sprawiedliwe traktowanie i nakazuje pracować, aby jednym zabrać a drugim podarować tworząc prawie ponad 5 milionową grupę osób nie tylko nie podejmującej pracy, ale również korzystających z przedszkoli, żłobków i innych świadczeń. Przedsiębiorcy i samorządy traktowane są jak bankomaty a Polska ma największą umieralność od czasu II WŚ. Placówki kulturalne, teatry, subwencje właścicieli państwa, finansowane przez obywateli zaczęły stawać się potworkami politycznymi głoszącymi tezę, że największym honorem jest umieranie za ojczyznę a wartości artystyczne i walory estetyczne oraz swoboda formy zaczęły podlegać reglamentacji politycznej. Po ulicach przechodzą marsze „wytatuowanych karków „głoszących hasła wyższości rasy białej i mówiące wprost, że jeśli się z tym nie zgadzasz to zostaniesz zatłuczony. Są bezkarni a przed kryształowymi marszami otrzymują często błogosławieństwo kapłanów i ochronę policji. Przed siedzibami partii właścicieli państwa stoi kolejka czapkujących obywateli z petycjami i prośbami bowiem nie od sądów zależy ich realizacja a od wsparcia jakie uzyskają od prominentnego działacza, którego telefon może zdziałać cuda. Sami uważają się za „ lepszych panów”.