W jaki sposób sprawa Sławomira Nowaka trafiła do 29-letniego asesora? Mamy nowe informacje
Jak wielowątkowa sprawa z zarzutami korupcyjnymi przeciwko Sławomirowi Nowakowi i trzem innym oskarżonym trafiła do referatu 29-letniego asesora Arkadiusza Domasata? Tym bardziej, że wcześniej miała w niej orzekać doświadczona sędzia. Nowe fakty ustalił portal Niezalezna.pl.
Sprawa Nowaka
Sławomir Nowak to były minister transportu w drugim rządzie Donalda Tuska. Od 2016 roku był szefem ukraińskiej agencji drogowej. Prokuratura w 2021 r. oskarżyła go o kilkanaście przestępstw, głównie korupcyjnych. Zarzuty postawiła mu także strona ukraińska. W Polsce chodziło m.in. o łapówki za pomoc w zdobyciu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.
Proces Nowaka ruszył w ubiegłym roku, podzielono go na kilka wątków. Tzw. „wątkiem polskim”, dotyczącym przyjmowania łapówek w zamian za intratne stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, zajął się Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów.
Sąd Rejonowy w miniony piątek umorzył postępowanie przeciwko m.in. Sławomirowi Nowakowi w wątku polskim.
Sąd podjął decyzję w kuriozalnych okolicznościach. Po pierwsze stało się to na posiedzeniu wstępnym, które zazwyczaj poświęcone jest sprawom organizacyjnym przed rozpoczęciem procesu. Po drugie wniosek obrony o umorzenie poparł prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która wcześniej prowadziła wielowątkowe śledztwo. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że o umorzeniu sprawy z zarzutami dla prominentnego swego czasu polityka Platformy Obywatelskiej i bliskiego współpracownika Donalda Tuska nie zdecydował zawodowy sędzia. Postanowienie wydał - jak ustalił portal niezalezna.pl -29-letni asesor sądowy Arkadiusz Domasat. Co więcej, do sądu wysłano prokuratora „z łapanki”.
https://niezalezna.pl/polska/w-jaki-sposob-sprawa-sl...