A więc stało się, Szymon Hołownia po raz drugi okazał się koniem trojańskim pisu. Pierwszy raz podczas wyborów prezydenckich 2020r. kiedy to nie poparł Rafała Trzaskowskiego w II turze i dzięki temu oraz pisowskim, przestępczym machlojom wybory "wygrał" Duda. Teraz, kiedy ma szansę nie dopuścić a przynajmniej opóźnić zatwierdzenie Nawrockiego do czasu wyjaśnienia wszystkich przekrętów i niejasności jakich dopuścił się pis podczas II tury wyborów stwierdził, że: "Są wątpliwości co do statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN. Nie ma wątpliwości, kogo wybrali Polacy. Dlatego na 6.08 zwołam Zgromadzenie Narodowe i odbiorę przysięgę prezydencką od Karola Nawrockiego". Panie Hołownia co do statusu i legalności tej oszukańczej izby jest pewność a nie tylko wątpliwości, bowiem jej bezprawność jednoznacznie stwierdziły Międzynarodowe Trybunały oraz orzekający w pełnym składzie Sąd Najwyższy. W swojej wypowiedzi stwierdził pan też, że: "Nie ma wątpliwości kogo wybrali Polacy". Otóż panie Hołownia "wątpliwości" co do wyniku wyborów mają nie tylko wyborcy ale i wielu wybitnych znawców prawa i Konstytucji, o wiele bardziej obeznanych w tych zagadnieniach oraz o lata świetlne mądrzejszych od pana. Jedynie ponowne policzenie głosów dałoby pewność co do ważności wyborów. Gdyby pan miał prawdziwe jaja, a nie wydmuszki spreparowane przez Kaczyńskiego, to postąpiłby tak, jak prawdziwy polityk i mąż stanu, ale czyż można wymagać od byłego telewizyjnego celebryty i ignoranta w dziedzinie polityki i prawa, aby nie traktował Sejmu jak studia telewizyjnego, a wyborców jak klaszczących widzów ? Owszem, był jeden przedstawiciel Melpomeny w polityce i był naprawdę wybitnym mężem stanu, był nim amerykański prezydent Ronald Regan ale panu tak daleko do jego poziomu jak "cynowej misie do księżyca. Nie pytam pana jak się pan będzie czuł, kiedy po dokładnym przeliczeniu głosów II tury, co z pewnością nastąpi, bowiem wszystkie worki z kartami do głosowania znajdą się w Ministerstwie Kultury i jedynym dysponentem nie potrzebującym zgody Sądu Najwyższego do ich przeliczenia będzie minister tego resortu okaże się, że zaprzysiągł pan nie tego, który wygrał wybory ale tego co do spóły z nowogrodzką mafią oszukał wyborców?!
Marek Brozyna



