"Gdy autorytarne rządy i tyrani rosną w siłę na świecie, Polska jest testem na to, czy zepsuta demokracja może być ożywiona. Zniechęcające pierwsze znaki pokazują, że może to być trudniejsze niż zbudowanie demokracji od zera" — pisze na łamach amerykańskiej gazety "Washington Post" jej publicysta Lee Hockstader.
"Tusk w ubiegłym miesiącu objął rządy, ale nie znaczy to, że objął władzę" — twierdzi autor amerykańskiej gazety, zwracając uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat swoich rządów "umieściło sojuszników w sądach, prokuraturze, mediach publicznych i banku centralnym". Przypomina także o konstytucyjnych uprawnieniach prezydenta Andrzeja Dudy, który pozostanie na stanowisku jeszcze przez 1,5 roku.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wash...