Wściekłe kundle Moskwy ujadają i próbują kąsać
Nawrocki złożył do sądu pozew i prywatny akt oskarżenia przeciwko Onetowi
Obecna kampania prezydencka - jak z kolei przekonywał wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski - zostanie zapamiętana jako kampania, w której cały aparat państwa Donalda Tuska został zaangażowany do tego, żeby walczyć z Karolem Nawrockim. „Wszyscy pamiętamy zachowanie służb specjalnych, które wykorzystały materiały z ankiety bezpieczeństwa osobowego Karola Nawrockiego, po to, żeby go zdyskredytować” - powiedział. Wskazał przy tym także na działania NIK przeciwko Nawrockiemu.
Podkreślił, że do „nieformalnego sztabu Rafała Trzaskowskiego dołączyły też prorządowe media - TVP w likwidacji, TVN, Onet”. „Nie może być tak, że (...) można napisać każde kłamstwo, każdą bzdurę, opierając się na jakichś niesprawdzonych źródłach. Podejrzewamy, że tym źródłem jest pan Murański (Jacek Murański, zawodnik tzw. freak fightów - PAP), na którego powoływał się wczoraj Donald Tusk” - zaznaczył Kurzejewski.
Dodał, że PiS liczy na to, że sąd jak najszybciej zajmie się pozwem i aktem oskarżenia.
Portal Onet napisał w poniedziałek, że popierany przez PiS kandydat na prezydenta „uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz”. „Tak twierdzą jego ówcześni koledzy z ochrony, z którymi rozmawiał Onet” - podkreślono. „Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa — deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem” - wskazano w artykule.
Nawrocki zapowiedział, że pozwie Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych i złoży prywatny akt oskarżenia w trybie karnym za „stek kłamstw i nienawiści”. Politycy związani z koalicją rządzącą, w tym premier Donald Tusk, stwierdzili, że Nawrocki powinien wystąpić do sądu w trybie wyborczym. „Jeśli Onet kłamie, jeśli telewizja i portale kłamią, jeśli ludzie pod nazwiskiem (...) kłamią, to pan Karol Nawrocki ma święty obowiązek wobec Polaków pójść natychmiast do sądu i w trybie wyborczym tę kwestię wyjaśnić” - powiedział Tusk w poniedziałek wieczorem w Polsat News.
Z kolei politycy PiS Piotr Müller i Andrzej Śliwka przekonywali we wtorek, że Nawrocki nie złoży w związku z publikacjami Onetu wniosku do sądu w trybie wyborczym, ponieważ według linii orzeczniczej polskich sądów publikacje prasowe nie są uznawane za materiały wyborcze; taki wniosek zostałby najpewniej odrzucony.
Do sprawy odniósł się Jakub Kudła, szef działu prawnego spółki Ringier Axel Springer Polska, do której należy Onet. Kudła przytoczył wypowiedź mec. Bartosza Lewandowskiego, który w ostatnich latach reprezentował m.in. Marcina Romanowskiego czy Mateusza Morawieckiego. Zdaniem Lewandowskiego, materiał prasowy nie stanowi tzw. agitacji wyborczej w rozumieniu Kodeksu wyborczego; to oznacza, że tryb wyborczy w tym przypadku może nie znaleźć zastosowania. „Nie zgadzam się z tą argumentacją” - podkreślił na Facebooku prawnik RASP.