Trasa W-wa – Siedlce nie należy do bezpiecznych. Pokonuję ją od 15 lat i uwierzcie mi, różne rzeczy już widziałam. Jako kierowca z długim stażem oraz mająca męża- zawodowego kierowcę, nie zamierzam obstawać za jedną, jak i druga stroną. Fakt, że kierowcy TIR-ów nie należą do uprzejmych, uważają się za królów polskich szos, ale nam kierowcom z osobówek też niczego nie brakuje. Wszyscy łamiemy nagminnie prawo, bez względu na to, czy jeździmy dużym czy małym autem. Mąż – jako codzienny użytkownik TIRA, często opowiada mi, jakie sytuacje maja miejsce na pozostałych polskich drogach, i aż włos się jeży na głowie. Nam wszystkim przydałaby się lekcja wyobraźni i pokory. Co do spożywania alkoholu – kategorycznie mówię NIE plus dożywotni zakaz prowadzenia auta dla wszystkich. Do włuczykija, taka sytuacja jak Twoja to standard na tej trasie. Proszę nie odbierać tego jako uszczypliwość. Nie dało rady jechać spokojnie za ciągnikiem i tak jak on poboczem, a dużemu pozwolić zakończyć manewr. Czasami warto pomyśleć za kogoś :)