Szalik został przygotowany i przesłany do Mińska, przez ponad 3 tysiące osób z całej Polski oraz Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemiec, Danii, Francji i Ukrainy. Ale nie przyjechałby on do nas, gdyby nie Pan Paweł Soszyński z Rap-WAY sp. z o.o., który zebrał z regionalnych punktów zszycia wszystkie gotowe do zszycia roladki.
Prace przy szaliku na miejscu trwały nieustannie przez 5 dni. I w tym miejscu niezwykłe podziękowania należą się Andrzejowi Soćko, Basi i Piotrowi Wrona, Alinie Kałowskiej, Teresie Wojciechowskiej, Basi Szczepanik, Grzegorzowi i Marysi Wojciechowskim, Martynie Łuczak - Żuławskiej oraz członkom Stowarzyszenia "Radość Trzeciego Wieku", którzy nieprzerwanie pracowali nad zszyciem i ułożeniem szalika.
To niezwykłe rękodzieło zostało wylicytowane w całości na aukcji Allegro, z której dochód został przeznaczony na cel 30. Finału WOŚP. Zwycięzcy Aukcji przeznaczyli 100 roladek szalika ponownie na aukcję, aby cel Finału zasilić dodatkowymi środkami. Każda z tych aukcji miała zapis, ze wylicytowany szalik ma zostać zrecyklingowany – przeszyty na koce, pledy czy rozdany jako zwykłe szaliki tym, którzy ich potrzebują w dowolnym miejscu w Polsce.
Jednak stało się troszkę inaczej. W związku z zaistniałą sytuacją w Ukrainie, organizatorka akcji oraz zwycięzcy licytacji podjęli wspólnie decyzję o przekazaniu szalików w postaci kocy dla uchodźców z Ukrainy. Wszystkie roladki zostały rozdane i przeszyte na koce. W tej chwili zasilają punkty pomocowe w Mińsku Mazowieckim, na Dworcu Zachodnim w Warszawie oraz PTAK EXPO w Nadarzynie. Jeden szalik a pomaga tak wiele razy.
Jako organizatorka akcji REKORDOWY SZALIMK HANDMADE dla WOŚP jestem dumna z tego, jak wiele dobrego zrobiliśmy i będziemy robić poprzez pielęgnowanie swojej pasji – dziergania. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim zaangażowanym w akcje. I jak pisały uczestniczki, będziemy działać „do końca włóczki i o jedno oczko dalej”.
mat. prasowe
O prezentacji rekordowego szalika dla WOŚP pisaliśmy w tym artykule.










