Drogi Robercie dziękuję ci za twoją wypowiedź pod własnym nazwiskiem i zapewniam, że nie zamierzam nikomu odbierać zasług. Tobie szczególnie dziękuję, gdyż nie byłam świadoma jaki ogrom pracy włożyłeś w całe przedsięwzięcie. Nie zamierzam jednak tłumaczyć się ze swoich życzeń i krótkiej informacji dla moich wyborców dotyczącej remontu ul. Dąbrówki, która jest w moim okręgu Wyborczym nr 12. Nie będę ci również udowadniać innych swoich działań w interesującej nas sprawie. Jak zapewne pamiętasz, już raz działaliśmy razem (niby razem a jednak oddzielnie!) we wspólnej sprawie jaką była budowa placu zabaw w parku. Drobna różnica polegała na tym, że ja włożyłam maksimum wysiłku w okresie 2 lat (poświęcając nawet urlopy wypoczynkowe) w prowadzenie tej inwestycji a ty pisałeś wnioski i lansowałeś się na forach i gazetach co jest znacznie mniej wyczerpujące. Podczas otwarcia placu zabaw nawet się nie „zająknąłeś” do spółki z burmistrzem, by chociaż wspomnieć o pracy jaką wykonałam razem z innymi osobami z mojego otoczenia. Niestety, ta „spółka” z wami nie wyszła mi na dobre, choć cieszę się że mogłam coś konkretnego zrobić dla mieszkańców. Miałeś zatem swój wkład i bardzo go podkreślałeś. Dodam tylko że pomysł placu zabaw w parku nie był ani mój ani twój tylko Burmistrza Grzesiaka. Z tamtego okresu została ci zapewne satysfakcja i mnóstwo fotografii na pamiątkę (prezentowałeś je na materiałach wyborczych). Mnie głównie pozostał niesmak. Wobec naszej obecnej „współpracy” w Radzie Miasta nie czuję się zobowiązana uwzględniać „wszystkich Radnych, którzy taki wniosek złożyli , a zwłaszcza tych Radnych , którzy tą sprawą zajmują się od początku”, bo tak naprawdę nie mam czasu na śledzenie wszystkich wniosków jakie wpływają od radnych. Piszesz że ” Radość jest ogromna bo wspólna praca całej Rady Miasta poza podziałami daje pozytywne efekty”. Zgadzam się co do radości ale z przykrością stwierdzam, że my nie działamy razem (koalicja i opozycja!) co jest widoczne na każdej sesji i było widoczne również na ostatniej sesji budżetowej. Współpraca to kompromisy lecz tego nie ma z waszej strony. Mam nadzieję, że czytasz ze zrozumieniem. Chwalcie się wobec tego sami bo macie wprawę i póki co to nikt wam tego nie broni. Być może doczekacie się medali i pomników za zasługi. Ja osobiście nie oczekuję niczego w zamian, podobnie jak nigdy nie oczekiwałam robiąc coś dla innych ludzi. A Ciebie Robercie proszę byś wyszedł z butów nauczyciela i przestał pouczać innych. Pamiętaj, że by móc uczyć innych trzeba umieć samemu. Poza tym uważam że forum to nie miejsce na tego typu dyskusje. Pozdrawiam i przepraszam, że mój wpis zakłócił magię świąt (nie tylko tobie!) i doprowadził cię do "zdziwienia i niepotrzebnej złości".