Super film, w polskim tłumaczeniu "Zaginiony blues". Był kiedyś w CassFilmie na kasecie jak wypożyczalnia była na ul.Warszawskiej.
No i finałowa scena pojedynku na gitary od duszę przyjaciela zagarana przez Stevea Vaia - jako ciekawostka to że chłopak nie umie grać na gitarze, jest aktorem. I wielki ukłon w strone muzyki klasycznej.
W filmie dużo dobrego bluesa, wiele standardów z Crossroads na czele.
http://youtube.com/watch?v=idb2dUtTpuU