Szkoda gadać "tępota " we wszystkim ( do byłego członka kapeli). Po co ktoś zabiera głos na temat praw do czgokolwiek jak nie ma najmniejszego pojęcia. Zespół rozpadł się właśnie z powyższej. Jeżeli niedowiarku chcesz wiedzieć , ktory tak produkujesz się w wyliczance pseudonimów , to wiedz na zawsze że nawet 1% upoważnia do wyrażania zgody lub nie , co do tego procenta i ten jeden procent ma taką samą wagę prawną jak pozostałe 99 , ponieważ nie da się fizycznie tego rozdzielić a prawa do twórczości, czy twórczości są nawet i w tym maleńkim procencie, pomimo że "chciała by pani inaczej". A takie potwierdzanie nieprawdy jest , można by powiedzxieć współudziałem,zmową, bo kto może zaświadczyć że tak nie jest skoro pozbywając się własnych praw na rzecz kogoś, kto działa tak naprawdę na szkodę można podciągnąć właśnie do powyższego, a czy były przy tym jakieś korzyści to już nie wiem, Fakty mówią że coś mogło być skoro ktoś oficjalnie działa na własną niekorzyść , popierając przekręt, bo tak jest w tym przypadku .Pozostań już z tymi mądrościami w ciszy , skoro tak koniecznie chcesz je artykułować , bo ręce opadają, jakie one są ?(te twoje mądrości), nie masz pojęcie jak się zachowywać nawet dla dobra jakim była kiedyś kapela , teraz to potwierdzając ponownie po raz wtóry , że biższe ci było koleżeństwo z poza kapeli próbując zdewaluować pozycję kolegi z własnego zespołu w oczch innych z poza kapeli ,pomimo że otrzymywałeś grzeczne z mojej strony ,upomnienia co do kilku właśnie niestosownych. I co tu dużo mówić. A przytacznie pseudonimów jest wyrazem twojej bezsilności w chęci przyłożenia komuś , czyli w tymprzypadku mi ,na kogo tak naprawdę nie ma sie nic a jedynie wyszukuje sie zastępczych argumentów. Mogę ci ich jeszcze dodać jak masz za malo , że np. jestem stary, brzydki ,kulawy ,ślepy ,garbaty................. czy jeszcze jakiś tam itp. jakie ci tylko przyjdą na myśl , ulżyj sobie jak ci to sprawi przyjemność ,ale gdzie meritum o które się rozeszło. Tępota na całej linii w podchodzeniu do faktów i kultura zachowania z powodu chęci przyłożenia komuś pomimo że się nie ma prawdziwego powodu , be te powyższe to czysta fikcja , to są argumenty a nie jakieś pseudo,można ich mieć na pęczki , jest to dozwolone prawem i indywidualna moja sprawa. Ale jak sie nie ma co powiedzieć to chwyta się wszystkiego co można. Co by tu nie mówić problemem moich adwersarzy jest brak prawdziwych uzasadnionych argumentów i posiłkują się zastępczymi. Teraz są to ,z nie mojej strony a moich adwersarzy, pyskówki w których nie będę brał już udziału . Piszcie sobie do woli ale to już nic nie zmieni, mleko sie rozlało.
Proźba do cytującego moje pseudonimy
Nie zabieraj już głosu na mój temat. Potraktuj mnie jak bym nie istniał jeżeli cię nie tykam, tak będzie najlepiej dla wszystkich, ponieważ pogarszasz już mocno rozwaloną sprawę.To tyle.