Z drugiej zaś strony ludzie patrzą nam na ręce, daje o sobie znać mentalnośc Polaczków - jak ktoś ma, to się od razu podejrzewa, że ma nieuczciwie i trzeba zrobić coś, żeby nie miał ... oczywiście wyolbrzymiam skalę problemu, ale niektórzy oczekują od nas jako takiej jawności [wiadomo, że nie wrzucimy na forum pełnego kosztorysu festiwalu, bo to totalny absurd], więc nie możemy zupełnie pomijać tego tematu.
A ci, którzy wiecznie narzekają, niech zdają sobie sprawę, że samą forsą [zakładając, że naprawdę mamy jej jak lodu] nie załatwimy wszystkiego - żeby nawet najskromniejszy koncert 2-3 lokalnych kapel w Dujerze został zorganizowany, potrzeba zaangażowania odrobiny czasu przez parę osób. Jednak mam wrażenie, że nie każdy potrafi zrozumieć, że członkostwo w NIKu nie oznacza poświęcania każdej swojej chwili po to, żeby mińszczanie mogli się bawić.