Trawa po pas nie pasuje. Nie no...lepsza jest trawka przystrzyżona, beton, beton i inna kostka. Takie zielone miejsca, nawet o ile z pozoru tylko zaniedbane zachowują wodę i są ostoją wielu drobnych zwierzat, owadów. Spacerujac tam wieczorami z psem. bo mu
mieszkam obok spotykam jeże, wiewiórki o ślimakach czy innych kretach;) nie wpominajac. Jak ktos chce mieć inne wrażenia estetyczne to niech się przejdzie na plac przed kościolem NMP. Patelnia. A raj tam kiedyś było zielono. Mińszczanom zostawcie naturę. A jak nie pasi, to proponuje miasteczko Wilanów.