te różańce to powystawiane są prawie we wszystkich szkołach.
U nas był konkurs dla dzieci. Moja zrobiła oczywiście sama, wg własnego pomysłu, ale katechetka uznała, że się nie nadaje, bo za słabo wykonany. w zderzeniu z innymi i go nie wywiesiła na wystawę. (wykonywany był 3 dni)
Pozostałe "wystawowe" różańce są naprawdę piękne. Tylko co z tego jak wykonali je rodzice? Naprawdę brawo... Dziecko przyszło z żalem czemu ja też nie zrobiłam tak jak inni rodzice swoim dzieciom.
I jak tu uczyć dzieci zasad, etyki, uczciwości, norm, wiary we własne siły (bo wykonując prace za dziecko udowadniamy mu, że jest za słabe aby wygrać), stosowania się do ustaleń (konkurs ponoć dla dzieci)
Jak ci dorośli, którzy powinni być wzorcami już na wstępie edukacji nawalają oszukując, po trupach dążą do wygranej.
No i szkoda, że "jury" nie wpadło na to że powinni zrobić 2 kategorie: dorośli i dzieci. Zamiast nagradzać za samodzielność, to zostały ukarane za stosowanie się do polecenia.