Pałacowe kino to "zapchajdziura", w której nic się nie proponuje atrakcyjnego i nie ważne czy ludzie przyjdą czy nie, ważne że program był. Najwidoczniej dyrekcji brak pomysłów, co widać coraz bardziej. Wystarczy prześledzić propozycje wydarzeń kulturalnych choćby na grudzień. Totalna nędza i odgrzewane kotlety typu Colas Breugnon.