O czym świadczy opętańczy atak na Nawrockiego? „Domykanie systemu” przez Tuska ma wiele poziomów i jeszcze więcej zobowiązań
Partia naszpikowana przekręciarzami, cwaniakami i aferzystami przypuściła obrzydliwy atak na Karola Nawrockiego. Dziennikarze Onetu snują opowieść, która rozbryzguje się kłamliwym hejtem, a wszystko to – jeśli przyjrzeć się faktom – jest skrajnie bezpodstawne. „Domykanie systemu” przez ludzi Tuska ma najwyraźniej znacznie większe znaczenie, niż może się komukolwiek wydawać. Łatwo to zmierzyć brutalnością kłamstw i insynuacji, które piętrzą się w sposób nieprawdopodobny.
Opiekunka – hejterka
Onet publikuje dziś ckliwy wywiad z opiekunką MOPS, która zajmowała się panem Jerzym. Już sam fakt, że podlegał on opiece ośrodka pomocy społecznej świadczy o tym, że był człowiekiem niezdolnym do samodzielnego utrzymania. Zajmował mieszkanie komunalne i gdyby Karol Nawrocki wraz z rodziną nie opłacał od lat czynszu oraz nie pomógł finansowo w jego wykupieniu, prawdopodobnie pan Jerzy byłby bezdomny. W Onecie objawiła się Anna Kanigowska, która ciska oskarżeniami. Wystarczy przejrzeć jej profile na mediach społecznościowych, by zobaczyć jaką nienawiścią pała do PiS i jak hejterskie wpisy tam zamieszcza od dawna, również wymierzone w Karola Nawrockiego. Ale w Onecie przedstawia się jako wrażliwa opiekunka:
To było straszne. Pamiętam, jak w zimie pan Jerzy siedział w mieszkaniu po ciemku, zziębnięty, w kurtce. Nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za prąd, a w tym mieszkaniu wszystko było elektryczne, włącznie z ogrzewaniem. Żeby nie marzł w zimie, płaciłam za prąd z moich własnych pieniędzy
— mówi w Kanigowska. To jak działa miejska opieka społeczna w Gdańsku, że pozwala, by jej podopieczni żyli w takich warunkach? Dlaczego jako urzędnik państwowy, nie zadziałała profesjonalnie i zadbała o zdobycie finansowania podstawowych potrzeb swojego podopiecznego? Czy wszystkim osobom, którymi się zajmuje, funduje pomoc z własnych pieniędzy?
CZYTAJ WIĘCEJ: Kim jest opiekunka pana Jerzego? Ciekawe aktywności w mediach społecznościowych. „Strajk Kobiet”, hejt na PiS, prymitywny „humor”
Wieloletnia znajomość
Pan Jerzy był sąsiadem Karola Nawrockiego, jeszcze w czasie gdy mieszkał w domu rodzinnym. Ich bliższa znajomość zawiązała się, gdy Nawrocki miał ok. 24 lat. Już wtedy Jerzy Ż. podlegał pomocy opieki społecznej. Z listów wysyłanych do Nawrockiego w latach 2011, 2012 wynika że stale prosił go pomoc finansową i zakup określonych produktów. Miała więc miejsce opieka rodziny Nawrockich, choć nie ona była warunkiem przekazania mieszkania. Zostało ono od pana Jerzego kupione i do dziś jest przez Nawrockich opłacane, ale pozostaje w jego pełnej dyspozycji. W 2011 roku pan Jerzy sporządził testament, w którym przekazuje cały swój majątek Karolowi Nawrockiemu i wydziedzicza żonę i dzieci, z którymi nie ma kontaktu od ponad 37 lat.
W żadnym dokumencie nie ma mowy o tym, że mieszkanie jest przekazane do dyspozycji Nawrockich w zamian za opiekę, a mimo hejt i kłamstwa leją się gęsto.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nawrocki szczegółowo odpowiada na wszystkie gorące pytania o kawalerkę i pana Jerzego! „Nie jestem właścicielem trzech mieszkań”
CZYTAJ TAKŻE: Politycy PiS rozbijają w pył oskarżenia wobec Nawrockiego! Pokazano fakty i mocne dane. „Tonący brzytwy się chwyta”
Wyciek z ABW?
Skąd wzięły się informacje o nieruchomościach Karola Nawrockiego? Z ich specyfiki i szczegółowości wynika, że najwyraźniej z ABW. Nawrocki dwukrotnie składał ankietę bezpieczeństwa i jak podkreśla, dla pełnej transparentności, zamieścił w niej informację o mieszkaniu, którego formalnie jest właścicielem, ale nim nie dysponuje. Opłaca je, choć nie ma nawet kluczy. W swoim oświadczeniu majątkowym jednak je umieścił. Wykazał w nim także mieszkanie, którego właścicielką jest jego mama, a które zapisała w testamencie swoim dzieciom. Czy i ono zostanie uznane za kolejna nieruchomość? Jak dotąd rozstrzygający był wpis w księgach wieczystych. Bardzo możliwe, że za Tuska rozwinie się interpretacja „właścicielstwa hien”. Wszystko możliwe. Platforma Obywatelska ma przecież wyjątkowo bogate doświadczenie w przejmowaniu nieruchomości i wątpliwej prawnie reprywatyzacji.
Poziom manipulacji jest w tej sprawie porażający. Cały aparat państwa został zaangażowany w zniszczenie Karola Nawrockiego. Narastająca presja ma go zmusić do wycofania się z wyborów, co widać już w absurdalnych sugestiach takich ludzi, jak Szymon Hołownia. Rzeczą oczywistą jest jednak, że ta rezygnacja nie nastąpi. Ludzie Tuska, a także on sam, robią więc wszystko, by wyeliminować konkurenta Trzaskowskiego, któremu notowania spadają równie mocno, jak kondycja psychiczna.
CZYTAJ TAKŻE: Marzena Nykiel: Komedia! Trzaskowski, który wyparł się własnych poglądów, nazywa Nawrockiego marionetką. Ależ ich poraziła konwencja i poparcie prezydenta
Za każdym razem uderza ten sam układ sił
Jaki będzie kolejny krok? Skoro sprzyjające rządowi media przygotowały już zmanipulowaną podkładkę, skoro w opinię publiczną poszedł kłamliwy ferment, to teraz czas na działania formalne. W państwie Tuska możliwe jest absolutnie wszystko. Zwłaszcza, gdy ekipa rządząca zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie wygrać tych wyborów na zasadach fair play. Właśnie dlatego Trzaskowski ukrywa własne poglądy i udaje konserwatystę. Czy to uderzenie przyniesie oczekiwany skutek? Z pewnością nie jest to uderzenie ostatnie. Z podobną obrzydliwością próbowano uderzyć w prezydenta Andrzeja Dudę, a w ohydnej operacji budowania najbardziej haniebnych skojarzeń uczestniczyły brukowce.
Ciekawe, że za każdym razem, gdy trzeba zniszczyć polityków prawicy, tworzy się ten sam układ sił. Wspólny front Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej i mediów z obcym kapitałem przy wsparciu czynników zagranicznych. Bo nie o interes Polski tutaj chodzi. Polityczno-biznesowo-medialny układ ma własne interesy, wprzęgnięte w międzynarodową układankę dominacji i zależności. Wygrana Karola Nawrockiego nie tylko utrzyma prezydencką blokadę rozmontowywania Polski, o co usilnie dba dotychczas prezydent Andrzej Duda. Byłaby potężnym ciosem dla koalicji 13 grudnia, pokazałaby obywatelski sprzeciw wobec brutalnej polityki Donalda Tuska i dałaby opozycji nową siłę do przebudowania sceny politycznej. A do tego Tuskowi nie wolno dopuścić. Nie tylko z powodu własnych ambicji, ale przede wszystkim z powodu zewnętrznych oczekiwań i dyspozycji. „Follow the money”, sprawdzaj czyj interes stoi za każdą rozdmuchiwaną sprawą i wybierz mądrze!
https://wpolityce.pl/polityka/728661-o-czym-swiadcz...