Korwin znów sam siebie zamordował. Gdyby przed pierwszą turą wyborów prezydenckich przekazał poparcie Kukizowi jak było wcześniej dogadane (i co byłoby logiczne) nie zraziłby do siebie wyborców i w październiku dostałby 5-7 %. Widać wyraźnie, że sam chciał się stać przywódcą antysystemowców. Znów zgubiła go pycha. A szkoda, miałem nadzieję, że będzie w sejmie.
Co do składu przyszłego sejmu to:
1. PiS
2. PO
3. Ruch Kukiza
Nie wchodzą SLD, ZSL, Twój Ruch.
Koalicja PiS i Kukiz. PO betonową opozycją













