Siema, temat pewnie wałkowany sto razy, ale stanąłem przed wyborem biurka dla dwójki dzieciaków (8 i 11 lat). Chciałem kupić dwa osobne stanowiska, ale pokój nie jest z gumy. Trafiłem na markę Moll na
https://biurkamoll.pl/ i widzę że stawiają mocno na ergonomię i regulację wysokości. Ceny są konkretne, więc wolałbym nie kupić kota w worku. Czy te regulowane biurka faktycznie ułatwiają życie i pomagają utrzymać prawidłową postawę, czy to po prostu bajer i dzieciak i tak będzie siedział wykrzywiony jak mu się podoba? Zastanawiam się też jak z czyszczeniem tych blatów, bo u moich dzieci powłoka mebli przechodzi twardą szkołę życia... Warto w to wchodzić czy lepiej kupić zwykłe tanie biurko i po prostu zmieniać krzesło co dwa lata?