Co zrobić, jeśli chce się uprawiać seks bez ryzyka zajścia w ciążę, ale nie chce się używać antykoncepcji? – takie pytanie zadał jeden ze słuchaczy podczas audycji „Antykoncepcja najkrótszą drogą do rozwodu”.
Odpowiedź eksperta – ks. Piotra Wencela – była dość bezkompromisowa:
- Celowe zaspokojenie kobiety, również oczywiście może grozić sytuacją grzechu ciężkiego, jeśli to jest świadome, w pełni dobrowolne. Każdy intencjonalny wytrysk poza drogami rodnymi kobiety jest ciężkim grzechem. Tak samo, jak celowe zaspokajanie się, a także wzajemne zaspokajanie się małżonków bez penetracji – powiedział na antenie.
Czy nie wydaje Wam się odrobinę absurdalne, że reguły dotyczące seksu wyznaczają osoby, które… żyją w celibacie?
http://www.papilot.pl/lifestyle-ciekawostki/jaki-sek...