Boże, uchroń nas od poprawności politycznej:) Poprawność polityczna jest przejawem zniewolenia i cenzury.
Moim zdaniem sytuacja wyklaruje się dopiero za kilka dekad, w toku rozwoju technologicznego. Dobrobyt mógłby ten proces przyspieszyć, ale dobrobyt należy się możnym i ich administracji. Pospólstwo ma być podzielone i warczące na siebie. Forma igrzysk.
Przypomnij sobie lata 50-te i 60-te w Stanach XX-wieku i sytuację mniejszości afroamerykańskiej. Mało tego, żeby było bardziej niezręcznie to trzeba przypomnieć, że Hitler zlecając napisanie ustaw norymberskich (wycelowanych w Żydów) z 1935 roku zasugerował przyjrzenie się rozwiązaniom zastosowanym w niektórych stanach Ameryki wobec czarnych.
Zatem, nie dziwi mnie rasizm czarnych wobec białych, bo zjawisko funkcjonuje i będzie jeszcze długo funkcjonować. Zaskakuje mnie brutalność i "zezwierzęcenie zachowań" tych młodych, widać, że ćpających i z patologicznych rodzin - czarnych (bo są dumni z tego, że są czarni, tak dumni, że muszą pastwić się nad niepełnosprawnym białym chłopakiem) wojowników nie tyle o tolerancję, co o supremację. Zresztą USA tak sobie wyhodowała i jest to jej wyłącznie problem wewnętrzny:)