Sobota, 17 grudnia 2016 • 18:05:27 kumak:
Przeczytałem tą całą twoją 'martyrologię'. I internowany nie byłeś. Więc umieszczenie cię razem z Jarkiem jest ... prawdą. Nie wiem czego się czepiasz. Skoro tak ciągniesz ten temat i tak się rozpisałeś, to zapytam dalej: i o co kumak walczyłeś? Potrafisz to opisać?
czekam Ag NA TWOJE WSPOMNIENIA ZE STANU WOJENNEGO
Moje wspomnienia? Jakie to ma znaczenie dziś w związku z ostatnimi wydarzeniami? Gdyby się okazało, że np. spaliłem Jaruzelskiemu czołg i rozbroiłem pluton uzbrojonych zomowców, to co? Miałbym wtedy większą rację dziś? To moja najmojsza racja byłaby najsłuszniejsza? Weź ty się ogarnij.
Porównywać stan wojenny Jaruzelskiego z lat 1981-1983 z wydarzeniami obecnymi to trzeba być albo totalnym ignorantem albo mieć nieźle zryty beret. Wtedy nie było demokratycznie wybranego rządu. Nie było cyklicznych wolnych i demokratycznych wyborów na każdym szczeblu władzy. Dopóki są, dopóki obywatele mogą w wolny i nieskrępowany wybór aby wybrać przy urnie wyborczej swoich przedstawicieli - mamy demokracje. Czy się to komuś podoba czy nie. W 1981 Jaruzelski wyłączył media. Gdyby działo się to dziś to np. internet już dawno byłby wyłączony. Nie wiem tylko jak dziś poradzilibyście sobie bez netu. Jak ty uzależniony od netu kumaku byś sobie poradził. Chodzą dziś słuchy o wyłączeniu sygnału tv podczas wczorajszego wystąpienia Szydło. Tak chcecie walczyć z narodem? Chcecie go odciąć od wolnych mediów? Czy dziś mamy ścieżki zdrowia lub godzinę policyjną (wtedy milicyjną od 22:00 do 6:00)?
Jedyne co się dziś dzieje to pewna grupa pieniaczy wszczyna burdy i awantury. Warcholstwo ma u nas długie tradycje. Tak samo jak zrywanie obrad sejmu (1652). Tylko ma to później fatalne skutki. Nie liczą się ani z demokracją ani z Polską. Liczy się tylko dorwanie się do władzy. Nawet za cenę zszargania międzynarodowej opinii. Z jednej strony mówią o spokoju a z drugiej podgrzewają atmosferę i nawołują do burd i rozrób. Chcą eskalacji wydarzeń. Napadają na demokratycznie wybranych posłów. Takiej "demokracji" chcą?
Jedyne o co dziś chodzi totalitarnej (nie totalnej) opozycji, to o sprawienie wrażenia, że w kraju panuje chaos, że władza nie panuję nad tym co się dzieje. A tak nie jest. Swoją szansę na przejęcie władzy będziecie mieli w 2019 roku i musicie się z tym pogodzić. Nie ma szans na "Nocną Zmianę" bis. Pamiętacie kto to powiedział: "Panowie policzmy głosy"? Tusk już wczoraj we Wrocławiu podjudzał i przebierał nóżkami. Przypadek?