W połowie kwietnia tego roku Grzegorz Schetyna paradował w niewidzialnym wieńcu laurowym i na serio się zastanawiał nad rozmiarami przyszłego zwycięstwa wyborczego swojej partii. A wszystko za sprawą jednego sondażu, dającego Platformie Obywatelskiej 29 proc. poparcia. Schetyna „popłynął” wtedy, podpuszczany przez Sławomira Sierakowskiego z „Krytyki Politycznej”, i już się widział na stanowisku premiera. Obok prezydenta Donalda Tuska. Dziesięć tygodni później, po spotkaniu Rady Krajowej PO, ociekającym agresją i antypisowską obsesją, tamte sny o potędze i obsadzanie najwyższych stanowisk wyglądają na groteskę”
http://www.wsieci.pl/wsieci-platforma-opetana-pnews...




