tylko ta żulernia z ławek przy parkingu wzdłuż Nadrzecznej powinna zniknąć.
Każda ławka opanowana przez chlających "biesiadników", na jednej delikwent się rozłożył zasikany i spał. Koszmar.
Aż strach przejść z dzieckiem tym chodnikiem, bo zaczepiają przechodniów.
Kurtyna oczywiście boska, oddech w ten ukrop, tylko prośba - gdyby można ją przesunąć bardziej na środek, bo jest za plisko ulicy i ścieżki rowerowej.
Wczoraj w bawiące przy kurtynie małe dziecko wjechał chłopak na rowerze...

