Stanę w obronie dość szeroko rozumianych mediów publicznych. Spoiler - wypowiedź będzie miała charakter (tak myślę) merytoryczny, nie obrażająca nikogo (także tych o innych poglądach - wszakże fajnie się różnić) bez zawartości wulgaryzmów (limit wyczerpany na najbliższą dekadę).
Otóż, proszę zwróćcie uwagę na to, że media publiczne to nie tylko, to nam się wydaje z memów - które coraz częściej zastępują nam rzetelną informację. To również kanały tematyczne - one rzeczywiście mają dość bogatą i unikatową ofertę. Telewizja regionalna, historia czy ABC dla dzieci - na to też poszły pieniądze publiczne.
No i radio. Zobaczcie ile ciekawych audycji proponuje Jedynka i Dwójka oraz kanały tematyczne. Merytoryczne audycje i spotkania z profesorami, specjalistami z różnych dziedzin. Warto również posłuchać regionalnych audycji - bogactwo wiedzy oraz swego rodzaju "przaśności" oraz widocznej samorządności. Rzeszów jak ostatnio byłem, mile się zaskoczyłem:)
Wracając do seriali, które powstawały w PRL no i teraz bywa, że są w "ramówce". Cóż, należy uwzględniać specyfikę czasów oraz kontekst. Zgodziłbym się co do tego, że wartość merytoryczna jest znikoma, że powstawało to w cieniu Moskwy - warto też odnieść rok powstania i do konkretnych wydarzeń w Polsce.
Ot "Czterej pancerni", owszem armia Berlinga, ale odsyłam do źródeł co było jej trzonem - ci, którzy nie zdążyli, tudzież którym celowo utrudniano zdążyć do Andersa. Miało być rozrywkowo i nie zapominajmy, że ZSRS łożył dość potężne pieniądze na to, żeby ukazać Wojnę Ojczyźnianą bardzo widowiskowo. LWP - jako największy zamawiający ów czas (ok. 1500 czołgów, chyba ok. 1000 samolotów) budowało swój mit. W cieniu rzecz jasna Kremla.
"Stawka większa niż życie" - wiadomo do czego jest to nawiązanie;) Potrzebowano wtedy kogoś, kogo teraz możemy określić mianem One Man Army. No i tego "złego Niemca", który na przekór ówczesnej władzy raczej budził sympatię (chodzi o Brunera).
"07 zgłoś się" - niepokorny milicjant, który był kochliwy i częściej starał się rozumieć. No i te spektakularne wzywanie służb specjalnych z helikopterami Mi-2.
"Polskie drogi" - przyjemny serial, bo pokazywał dolę zwykłych Polaków, którzy żyli wtedy i musieli dokonywać ciężkich wyborów. A jak wiecie, życie w trydnych czasach to czasem wybór pomiędzy złą a gorszą decyzją.
Oraz masa innych, która ów czas powstawała, a które są godne wzmiankowania i podania backgroundu. Pewną taką próbę podjął prof. Paweł Wieczorkiewicz - bez problemu znajdziecie na yt
Chciałbym wreszcie, żeby forum było rzeczywiście platformą merytorycznej rozmowy, gdzie każdy bez wyjątku dokłada swoją cegiełkę do porozumienia i rozumienia świata, w którym żyjemy. Nie jest to łatwe, ponieważ jesteśmy stale podsycani emocjami. Dodatkowo, przyszłość wielu z nas nie zawsze wygląda różowo lub co najmniej - nie otwiera przed nami (tyczy się to w szczególności młodych) zakładanych perspektyw.