czytatam wpisy rece opadaja macie wpis znaliozny na agrofurum.pl
Jakie postulaty?
Mam kilka pomysłów o co wlczyć:
1. Takie same dopłaty (w sensie wysokości) i do tych samych rodzajów produkcji co w krajach starej UE - bo jak mamy konkurować (a nie jest to wolna konkurencja skoro ktoś dostaje dopłatę a my nie) jak np Holender (strzelam dokładnie nie pamiętam jakie mają dopłaty ale raz w wątku o hodowli opasów widziałem taki post) dostaje dopłatę do jałówki/byka mięsnego ok 1500 PLN/szt. w przeliczeniu i jemu opłaca się sprzedać taniej za kg niż nam (bo my nie mamy takiego rodzaju dopłaty).
2. Blokada sprzedaży ziemi obcokrajowcom przedłużona do minimum 2020 roku lub dłużej - aby uzyskać potrzebny czas na rozliczenie wszelkiej maści przekrętów przy sprzedaży gruntów wszelkiej maści spółkom z kapitałem zagranicznym pomimo wyraźnego zakazu takiej sprzedaży. Grunty takie (nabyte w sposób niezgodny z założeniami ustaw o ochronie tych gruntów przed wykupem przez zagraniczny kapitał) zabierać bez odszkodowania i rozdysponować dla POLSKICH gospodarzy.
3. Wprowadzenie minimalnych cen produktów lub wyrównania dla rolników czynnych (prowadzących faktycznie gospodarstwa a nie biorących dopłaty i oddających ziemię w dzierżawy) gwarantujących minimalną krajową dla każdej pełnoletniej osoby faktycznie pracującej w gospodarstwie, której jedyna formą pracy jest właśnie własne gospodarstwo dochód netto 15433,92/os/ rok (przeliczone z minimalnej krajowej na 2015 i co roku aktualizowane). Do wypracowania zasady takiego rozliczania - sugeruję dla gospodarstw do 10ha przeliczeniowych bez prowadzenia rachunkowości itp tylko z przeliczenia ceny produktów rolnych, ŚOR itp. Każdy powie że jest coś takiego jak wysokość przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego publikowane przez GUS... No cóż mając 10 ha przeliczeniowych chciałbym aby np w 2013 roku wyszedł mi dochód 28.690 zł na czysto jak obwieszcza GUS. Wszyscy wiemy że to nierealne i nie wiem skąd oni to biorą... Więc ewentualnie urealnić to i przelicznik jest.
Dla większych gospodarstw jeśli prowadzą rachunkowość (do ustalenia forma aby uniknąć przekrętów ale tez nie obciążać rolnika nie wiadomo jaką papierologią) i wynika z niej jasno dochód niższy na osobę czynną w gospodarstwie rolnym niż minimalna krajowa.
4. Preferencje dla rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych do 300 ha przeliczeniowych - łatwiejszy dostęp do gruntów agencji, czy to celem zakupu czy dzierżawy celem wyrównania szans blokada możliwości sprzedaży po nabyciu (powiedzmy 5 lat) i poddzierżawy gruntu w czasie trwania umowy pod groźbą kar w 2krotnej wysokości osiągniętej preferencji (np jesli kupił grunt 20% taniej i sprzeda go lub wydzierżawi przed upływem 5 lat to kara w wysokości 40% różnicy- chodzi o to żeby przekręty się nie opłacały a ci co ciężko pracują na tej ziemi żeby się rozwijać mieli spokój).
5. Umożliwienie prostego uboju na potrzeby własne czy z przymusu - zgłaszam do weterynarza że chcę ubić krowę/świnię bo chce na własne kiełbasy, ten podbija że zgłoszono ubój jak wyżej i sprawa zamknięta. ograniczenie do np 2% wielkości stada czy ileś tam sztuk na rok.
6. Umożliwienie sprzedaży bezpośredniej takiego świniaka czy krowy j.w. (w formie np. półtuszy) przy prowadzeniu uproszczonej rachunkowości lub czegoś pozwalającego na minimalna kontrolę tego co się dzieje przy posiadaniu odpowiednich pomieszczeń (np. pomieszczenie full płytki z odpływami, żeby nie było że ubój w oborze się odbywa przy reszcie zwierząt).
7. Blokada importu wołowiny, wieprzowiny, drobiu, zbóż itd (ogólnie wszystkiego co jesteśmy w stanie sami produkować w dużych ilościach i co nam pierdzieli cenę wskutek importu) z krajów UE które "omijają" embargo i dogadują się z Rosją ponad naszymi głowami za cichym przyzwoleniem Brukseli. Albo jesteśmy w UE i stosujemy te same zasady albo cześć - nie może być tak że stara UE traktuje nas Polaków jak rynek zbytu
Ogólnie pomysłów jeszcze kilka bym miał - cel jeden - podniesienie rentowności małych gospodarstw, zapewnienie minimalnych dochodów w czasach cen skaczących z tygodnia na tydzień o 20% co nie pozwala na jakiekolwiek biznesplany, urealnienie zasad wolnego rynku (bo wolnym rynkiem ie jest konkurowanie w zachodnim rolnikiem biorącym dopłaty do wszystkiego i większe niż u nas) oraz równe traktowanie wszystkich rolników UE (pod względem dopłat)
http://www.agrofoto.pl/forum/topic/77074-strajki-roln...
ja popieram rolnikow naszych i maja racje walcza o swoje
http://kontakt24.tvn24.pl/krus-doplaty-zapomogi-jeszcze-...