Z tą zabudową to prawda podobnie się stało w Warszawie i nikt nie wyciąga z tego żadnych wniosków. Obecne osiedla bardziej przypominają olbrzymie chlewnie dla tuczników gdzie wszystko jest ściśnięte obok siebie jak ogórki w słoiku, tylko że zamiast świń mieszkają tam ludzie. Temat lobby deweloperów był już tu poruszany i dopóki się ich nie pozbędziemy z władz miasta i ich popleczników Mińsk stanie się kolejną wybetonowaną noclegownią i nie pomoże kilka nasadzeń zieleni przy ulicach.