Ponieważ mieszkam przy jednej z tych ulic, pozwolę sobie wypowiedzieć się... oczywiście - wszyscy wiedzieli jaki to teren - dlatego każdy wkyonywał odwierty geologiczne i wiemy co jest pod spodem. Nikt nie zaryzykowałby postawienia domu na bagnie. Jednak podniesienie gruntu nie daje wiele, skoro wokół są działki puste o niższym poziomie. Kanałek jest niewyregulowany i po każdym deszcze rozlewa na ulice i te puste działki. Efekt jest taki, że wokół przez kilka tygodni po deszcze stoi woda. Nie mówię już o tym, że ogrodzenie działki na podwyższonym terenie po prostu osuwa się na niżej położene działki.
Gdyby wszystkie działki były na jednakowym poziomie, prawdopodobnie woda na ulicy Grzeszaka sięgałaby do kolan.
Z drugiej strony, jeżeli jest to teren przeznaczony pod budowę jednorodzinną, to należy naokoło stworzyć warunki,żeby taki był...
I nie zarzucajcie ludziom którzy tam mieszkają braku rozsądku...