Dzisiaj wszysycy którzy musieli dojść do stacji PKP Anielina, nie mogli tego zrobić bez przemoczenia butów.
Na ulicy Grzeszaka jest pełno wody przelewającej się z pola i płynącej do pobliskiego kanaliku. Nie wiem jad długo będziemy czekali aż w końcu władze miasta zajmą się to drogą i doczekamy się chodników; odprowadzenia dróg deszczowych i asfaltu. Przedzież to skandal żeby nie było odpowiedniej drogi do stacji kolejowej. Poniżej mój post wysłany w dniu wczorajszym do Burmistrza naszego miasta, jeszcze przed dzisiejszą sytuacją na tej ulicy mam nadzieje że nasz włodarz na niego odpowie: " Panie Burmistrzu,
Proszę Pana jako gospodarza tego miasta o należycie dbać o swoich mieszkańców. Temat ulicy Grzeszaka powraca ja bumerang. Dojście do stacji to istny tor przeszkód. Wstyd iż jadą do Warszawy wyglądam jak flejtuch, buty mam w błocie po kostki, a jazda samochodem po tej ulicy to jak rodeo. Wstyd, wstyd, wstyd. Głosowałem na Pan i ma nadzieje iż sie nie zawiodę, bo przy wyborach w przyszłym roku to ja o Panu nie będę pamiętał.
P.S. Ta droga powinna być zrobiona w pierwszej kolejności.











