popieram i -ela01- i ciebie -rewolka- też :) lecz uważam, że i -kumak- ma ciut racji (mówiąc o pracy w urągających warunkach i z zaniżoną stawką i za duużą ilością godzin pracy )....
Chyba żadne z nas nie chciałoby tak pracować: 300 godzin po 5 zł/h.
Jakiś czas temu -przez kilka lat tak pracowałam... Ci, co mieli umowę na dzieło-mieli 6 zl, ja miałam zlecenie i tylko 5 zł bez możliwości urlopu i pójścia na zwolnienie lekarskie... rozumiecie o co chodzi ? Najwięcej chyba robiłam 250-270 godzin w m-cu (w tym noce i -soboty, niedziele i święta- jak leci...), a 300 h ?? -tak pracując przez jakiś czas -można chyba umrzeć z wycieńczenia... nie masz czasu na nic!, na odpoczynek, na sen, na spotkanie z rodziną, nawet gotować nie ma czasu...i dodatkowo traci się czas na dojeżdżanie... szukać innej pracy też nie masz czasu... i kółko się zamyka :((((
Pomógł mi ktoś życzliwy..... jak zemdlałam w pociągu --(szpital i te sprawy.. ..nawet za zwolnienie lekarskie nie miałam pieniędzy, a prezesowa mnie z miejsca zwolniła, bo już nie byłam wydajna...)
Więc każde z nas ma po części rację...ale też popieram by: -'nierobów gonić do roboty, a nie za darmo dawać pieniądze za które kupują wódę i piwo'
-'nie otaczać opieką chłopów jak dęby ,którym się nie chce przyjąć żadnej pracy-bo po co!?'
-'jak z d r o w y chłop idzie po socjal, to powinien ten socjal o d r o b i ć (np.wg przykładów -rewolka-)
I WŁADZE POWINNY GO ZMUSIĆ DO ODROBIENIA, TEGO CO DOSTAŁ.
K a ż d y ma obowiązek pracować -jeśli jest zdrowy. I nie żerować na innych.
Uważam, że ŻADNA PRACA nie chańbi, i KAŻDEMU wykonującemu jakąkolwiek pracę NALEŻY SIĘ S Z A C U N E K.