Gdyby dwa lata temu ktoś zapytał Macieja, w jakiej klasie ekonomicznej się sytuuje, powiedziałby, że blisko mu do średniej. Rozglądali się nawet z żoną, czy nie zmienić mieszkania na większe, zanim się Ola urodzi. Teraz błogosławią los, że się nie zdecydowali.
– Chyba bym musiał kraść – mówi mężczyzna.
https://lm.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Flodz.wyb...