Jak wyliczyli ekonomiści BNP Paribas, biorąc pod uwagę ok. 700 mld zł złotowych kredytów gospodarstw domowych, które w zdecydowanej większości oparte są na zmiennej stopie procentowej, szacuje się, że każde 100 pkt bazowych (1 pkt proc.) podwyżek stóp procentowych zwiększa koszty obsługi długu przez gospodarstwa domowe o mniej więcej 7 mld zł. Tyle realnie ulatuje z naszych portfeli w stronę sektora bankowego.
NBP zdecyduje, co dalej ze stopami procentowymi
I właśnie taka kwota może wyparować z naszych kieszeni już po 6 czerwca, kiedy to Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje, do jakiego poziomu zwiększyć koszt pieniądza w Polsce. Niektóre przewidywania mówią o podwyżce właśnie o 1 pkt proc. do 6,25 z obecnych 5,25 proc.
"Inflacja CPI w maju wzrosła do 13,9 proc. r/r z 12,4 proc. r/r w kwietniu. Największy wkład do wzrostu inflacji miały ceny żywności i paliw. To jeszcze nie jest szczyt. RPP może zareagować kolejną, dużą podwyżką stóp (75-100 pb)" – prognozują ekonomiści PKO BP, największego banku w Polsce.





