Ordo Iuris zapowiadało ściganie Natalii Broniarczyk za pokazanie w Sejmie pigułek aborcyjnych. Nic z tego. Warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.
"Światowa Organizacja Zdrowia mówi, że aborcja tabletkami jest bezpieczna. Można używać ich samodzielnie. To są tabletki do aborcji farmakologicznej. Nazywają się mifepriston i mizoprostol - niech każda osoba zna ich nazwę. Mifepriston połykasz, po 24 godzinach bierzesz mizoprostol, wkładasz do jamy policzkowej, trzymasz 30 minut. Bezpieczny zestaw do aborcji możesz zamówić z womenhelp.org. Będziemy przy tobie, jeśli tego potrzebujesz. Aborcja tabletkami jest bezpieczna, nie jest przestępstwem. Możesz przerwać własną ciążę, nic ci nie grozi nawet za czasów rejestru ciąż. Nie kupuj tabletek od handlarzy, bo wyślą ci zwykły paracetamol i ograbią z pieniędzy. A jeśli potrzebujesz wsparcia w aborcji za granicą i nie stać cię na zabieg, dzwoń na Aborcję bez Granic: 22 29 22 597" - mówiła w czerwcu w Sejmie Natalia Broniarczyk, działaczka Aborcji bez Granic, uzasadniając obywatelski projekt ustawy "Legalna aborcja. Bez kompromisów".
Prezesa Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego zdenerwowało nie tylko pokazanie przez Natalię tabletek aborcyjnych, ale i poinstruowanie, jak je zażywać, oraz przekazanie numeru telefonu do organizacji wspierających kobiety potrzebujące aborcji.
Śledztwa jednak nie będzie. Warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wystąpienia na mównicy sejmowej, które zawierało instrukcje do aborcji farmakologicznej.
Więcej:
https://www.wysokieobcasy.pl/.../7,163229,29013849,ordo...