Przepraszam,że piszę tutaj,ale do p.Kwiatkowskiej to nie ma sensu,bo zacznie mi sypać jakimiś artykułami,burmistrz nie jest od tego,a policji nie można niestety zadać pytania.Przed chwilą wróciłam właśnie ze spaceru z psami.Byłam w parku (uprzedzę od razu kąśliwe uwagi-sprzątam po nich).Oczywiście nic nowego-kiła i mogiła.Syf wszędzie,chociaż ostatnio widzę tam ludzi,którzy próbują ogarnąć ten bajzel.Syzyfowa praca jednym słowem.Na co drugiej ławce siedzą grupki facetów i piją.Wszędzie puszki,butelki,pety.Strach koło nich przejść.I na szczęście nie skręciłam w jedną alejkę,w której na ławce siedziało ze czterech młodych chłopaków.Obok nich przechodziła para nastolatków,chłopak z dziewczyną.I co?Odwróciłam głowę na chwilę i widzę,jak tych czterech chłopaków tłucze tego małolata.Nie wiem,o co poszło.Dziewczyna próbowała ich rozdzielić.Jej na szczęście nic nie zrobili,ale jego skopali i kazali wypier...Wyjęłam telefon,żeby zadzwonić po policję.Ale zanim wystukałam numer,oni to zobaczyli i zaczęli uciekać.Czy ktoś w końcu zrobi porządek w tym parku? Może jakiś monitoring albo straż miejska,zamiast wypisywać mandaty na płatnym parkingu,mogłaby od czasu do czasu przejść się trochę dalej nią na drugą stronę swojej siedziby?
Post edytowany