Temat: Polscy 'beneficiarze' za granicą
Co sądzicie o Polakach którzy wyjeżdżają za granicę i tam tylko kombinują jakie by to benefity (zasiłki) dostać?
Do założenia tego watku natchnął mnie artykuł w Daily Mail o Polakach którzy pobierają zasiłki na dziecko które jest w Polsce. Daily mail to brukowiec, dla niezorientowanych dodam. Co nie znaczy że problemu nie ma. Choćby w/w sytuacja. Sama znałam kogoś kto tak robił. A zarabiał i tak ponad 4000 funtów! Albo np pobieranie zasiłku dla samotnej matki mimo że mieszka z ojcem dziecka.
Ktoś na forum pod artykułem napisał 'mają nam za złe że jesteśmy mądrzy'. To taka mądrość? Dla mnie to czyste buractwo przyjechać do obcego kraju i od razu zaczynać od tego co 'mi się należy bo jestem z UE'. Rozumiem jak ktoś pracował,pracę stracił czy zachorował - powinien otrzymać jakąś pomoc w trudnej sytuacji. Ale jakieś minimum przyzwoitości,unia czy nie - jesteśmy tu tylko goścmi.
Co byśmy sami powiedzieli gdy np Rumuni zaczęli przyjeżdżać do Polski po to tylko żeby pobierać zasiłki?
Powiem ci tak, ze będąc na miejscu osoby która dostaje te zasiłki to wychodziła z założenia, ze skoro dają to dlaczego mam nie brać.
Jeśli o mnie chodzi to mam problem z każda osoba która dostaje zasiłki, a na zdrowy rozum nie powinna. Ile jest w Anglii osób które dostają zasiłki czy mieszkania bo samotnie wychowują dziecko czy dlatego ze maja nadwagę. Jestem jak najbardziej za tym, żeby pomagać ludziom w potrzebie, ale bardzie wkurza mnie to, ze ja pracuje i próbuje opłacić wszystkie rachunki i może jeszcze coś zaoszczędzić, podczas gdy ktoś dostaje tyle samo pieniędzy za siedzenie w domu i na dodatek jeszcze dostaje pomoc przy opłatach.
Więc mam problem z systemem który można łatwo wykorzystać i z ludźmi którzy nadużywają ten system. Jak na przykład w innym wątku padł pomysł dostawania zasiłków jako samotny rodzic, pomimo tego ze ma się męża, bo tak wszyscy znajomi robią i maja się dobrze. Jak słyszę takie rzeczy to mnie coś chce trafić.
A dlaczego pobieranie benefitów ma być "passe" ?
Przecież dzieki temu mozna spokojnie prowadzić gospodarstwo domowe, poświęcić się rodzinie a przede wszystkim własnym dzieciom !
Jeżeli hipotetycznie mężczyzna w domu (mąż, ojciec) pracuje np 42 h tygodniowo dlaczego jego żona ma tyrać i nie miec czasu dla dzieci w domu ? Takie rzeczy to były w Polsce gdzie Państwo robi wszystko by Polacy się nie rozmnażali i jak najszybciej emigrowali za granicę...
Powyżej piszecie że ktoś pobiera benefity na dzieci będące w Polsce. Po pierwsze nie wierzę ! Bo Child Benefit Office bardzo skrupulatnie sprawdza kto i gdzie pobiera (lub nie) dodatki i zasiłki... Ja czekałem na "angielskie rodzinne" 1,5 roku. Dlatego że była sprawdzana moja "historia" w Polsce i czy przypadkiem mój syn nie otrzymuje "rodzinnego" w Polsce. Piszę tu o tzw "rodzinnym" czyli Child Benefit.
Ponadto chyba nikt z piszących powyżej nie zdaje sobie sprawy co się dzieje z tzw Benefitami po ich otrzymaniu?!
Z wypowiedzi powyżej rozumiem że benefity które rodziny lub samotne matki otrzymują. Lądują potem daleko od UK np na koncie w Szwajcarii lub na Kajmanach ? Otóż NIE !
Rodziny które je otrzymują wydają na życie: prąd, gaz, jedzenie, transport, książki, komputer, lody, czynsz itp etc... Zapytacie gdzie ? Ano wydajemy je w ANGLII ! I wspomagamy wewnętrzny rynek tego kraju ! Czy to zrozumiałe ?
Więc ludzie! Jeśli należą się Wam benefity to o nie wnioskujcie. Bo wasi partnerzy ciężko pracują na to byście je mogli otrzymywać ! Ot cała filozofia.
A jeżeli ktokolwiek (czy Polak czy Pakistaniec) umie nimi dobrze gospodarować co za problem ?
W Polsce dodatek rodzinny to coś około 50 zł MIESIĘCZNIE ! W UK sami wiecie ile dostajecie. A i tak uważam że to kropla w morzu potrzeb na dziecko. Więc nie rozumiem powyższego utyskiwania na temat pobierania benefitów... Jeżeli się one należą anglikom, polakom czy słowakom o co chodzi ?
Ktoś kto pobiera benefity w UK mieszka tu, pracuje, chodzi do szkoły, studiuje. Jest tu PERMANENTNIE ! Mieszka tu na stałę, żyje tu !
Chyba przestaliśmy być tu jako "emigracja zarobkowa" taka była tu być moze 10 lat temu... Raczej teraz jesteśmy już POLONIĄ- chociaż wszyscy (począwszy do Polskich polityków aż po Radio Maryja) chcieli by abyśmy byli tanią, niewolniczą siłą roboczą w Polsce...A tymczasem jesteśmy już silną społecznością o statusie rezydentów z możliwością otrzymania kredytu np na dom w Wielkiej Brytanii czyż nie ?
https://www.netkobiety.pl/t49476.html