Klienci indywidualni, samorządy i przedsiębiorcy pokazują rachunki i łapią się za głowę
Rachunki za gaz wzrosną o 54 proc., za prąd o około 24 proc. Dotyczy to jednak tylko gospodarstw domowych. Poza taryfami regulowanymi przez URE są m.in. samorządy i biznes. Dla nich stawki wzrosną nie o kilkadziesiąt, a kilkaset procent
Od 1 stycznia 2022 r. rosną rachunki za energię i gaz
Rachunek za gaz wzrośnie średnio o 54 proc, za prąd o około 24 proc. To rachunki dla klientów indywidualnych, których taryfy są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki (URE)
Odbiorcy korzystający z prądu i gazu, których taryfy nie są regulowane przez urząd to m.in. przedsiębiorcy i samorządowcy. Tu rachunki są regulowane na zasadach rynkowych
W związku z sytuacją na rynku gaz i prądu rachunki samorządów i przedsiębiorców wzrosną o kilkaset proc.Samorządy pod ścianą
Choć ta podwyżka robi wrażenie, to nic w porównaniu z tym, jakie koszty poniosą odbiorcy będący poza taryfami regulowanymi przez URE, wśród nich przedsiębiorcy i samorządowcy. – Cena energii dla miasta Nowego Sącza wzrosła o 180 proc., a gazu o 480 proc. – informuje Ludomir Handzel, prezydent miasta. Z podobnymi podwyżkami muszą mierzyć się wszystkie miasta w Polsce.
Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy, informowała na Twitterze o gigantycznej podwyżce cen gazu w jednej z miejskich przychodni. Na dowód pokazała rachunki, z których wynika, że w przyszłym roku przychodnia będzie płacić za gaz 878 tys. zł. Obecnie płaci 112 tys. zł. Oznacza to wzrost o prawie 700 proc.Samorządy pod ścianą
Choć ta podwyżka robi wrażenie, to nic w porównaniu z tym, jakie koszty poniosą odbiorcy będący poza taryfami regulowanymi przez URE, wśród nich przedsiębiorcy i samorządowcy. – Cena energii dla miasta Nowego Sącza wzrosła o 180 proc., a gazu o 480 proc. – informuje Ludomir Handzel, prezydent miasta. Z podobnymi podwyżkami muszą mierzyć się wszystkie miasta w Polsce.
Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy, informowała na Twitterze o gigantycznej podwyżce cen gazu w jednej z miejskich przychodni. Na dowód pokazała rachunki, z których wynika, że w przyszłym roku przychodnia będzie płacić za gaz 878 tys. zł. Obecnie płaci 112 tys. zł. Oznacza to wzrost o prawie 700 proc.
Samorządy pod ścianą
Choć ta podwyżka robi wrażenie, to nic w porównaniu z tym, jakie koszty poniosą odbiorcy będący poza taryfami regulowanymi przez URE, wśród nich przedsiębiorcy i samorządowcy. – Cena energii dla miasta Nowego Sącza wzrosła o 180 proc., a gazu o 480 proc. – informuje Ludomir Handzel, prezydent miasta. Z podobnymi podwyżkami muszą mierzyć się wszystkie miasta w Polsce.
Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy, informowała na Twitterze o gigantycznej podwyżce cen gazu w jednej z miejskich przychodni. Na dowód pokazała rachunki, z których wynika, że w przyszłym roku przychodnia będzie płacić za gaz 878 tys. zł. Obecnie płaci 112 tys. zł. Oznacza to wzrost o prawie 700 proc.
Post edytowany