Jolanta Urbańska - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Częstochowy
https://www.newsweek.pl/biznes/inwestycje-zagraniczne-...
Jolanta Urbańska - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Częstochowy
Konsekwencje idiotyzmu lex TVN
'Gdyby uchwalona w środę przez Sejm nowelizacja ustawy medialnej weszła w życie, to mniej więcej do połowy przyszłego roku właściciel TVN, koncern Discovery Inc., musiałby znaleźć dla stacji nowego właściciela. Na tym jednak sprawa się nie skończy. Areną dogrywki w awanturze o TVN może być Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy, sądy w Londynie, Paryżu, Sztokholmie czy Genewie. Postępowanie potrwa kilka lat i prawie na pewno zakończy się wypłatą odszkodowania przez skarb państwa. Jego wysokość jest dziś nie do oszacowania, ale kwota będzie proporcjonalna do liczonej w miliardach dolarów inwestycji amerykańskiego koncernu w Polsce. Odmowa zapłaty będzie zaś równoznaczna z zajęciem aktywów państwa polskiego poza granicami kraju, np. polskich statków czy samolotów.
U progu lat 90. Polska podpisała z większością partnerów handlowych umowy BIT (Bilateral Investment Treaties). Miały one zagwarantować inwestorom z zagranicy bezpieczne lokowanie kapitału w kraju wychodzącym z gospodarki planowej. Ta z USA, z marca 1990 r., przewiduje wzajemną ochronę inwestycji. – Na mocy tej umowy Polska zagwarantowała inwestorom z USA, że ich inwestycje będą traktowane przez państwo polskie na tych samych warunkach co inwestycje firm z polskim kapitałem. USA zagwarantowały Polsce to samo. Jeśli lex TVN wejdzie w życie w obecnym kształcie, ma zmusić amerykańskiego właściciela TVN do znalezienia nabywcy na stację w ciągu siedmiu miesięcy. Nabywcą będzie mogła być firma z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, do którego obok krajów UE należą Norwegia, Islandia i Liechtenstein. Jeśli do tej transakcji dojdzie, będzie to równoznaczne z wywłaszczeniem albo nacjonalizacją.
Koncern Discovery stał się właścicielem TVN w 2018 r. przez wchłonięcie innej amerykańskiej grupy, Scripps, za którą zapłacił 14,6 mld zł, wtedy było to około 55 mld zł. TVN była jednym z cenniejszych aktywów Scripps, wartym około 8-9 mld zł. Discovery, potężny gracz na rynku telewizyjnym, porozumiało się niedawno w sprawie fuzji z innym gigantem, kontrolowanym przez AT&T Warner Media. To właściciel m.in. telewizji HBO i CNN.Nowa firma, Warner Bros. Discovery, będzie jedną z największych firm medialnych na świecie, obecną w 220 krajach, z setkami kanałów tematycznych. Ale w myśl nowej ustawy medialnej stacji TVN będzie musiała się pozbyć. – Amerykanie prowadzą TVN od dwóch dekad, zainwestowali w ten biznes miliardy dolarów, płacili podatki, regularnie odnawiali koncesje. W ostatnim czasie nie wydarzyło się nic, co uzasadniałoby zmianę nastawienia organów państwowych. Państwo rezerwuje sobie prawo do wywłaszczania właścicieli w szczególnych sytuacjach, np. przy wykupie gruntów pod budowę dróg. W przypadku lex TVN żadnych takich przesłanek nie ma. Kaczyński i jego świta opowiadają przy tym dyrdymały, np. że chcą zapobiec wykupowi TVN przez kapitał rosyjski albo chiński, ba, nawet przez kartele narkotykowe. Ale jedynym powodem uchwalenia noweli jest próba uciszenia krytyki obozu władzy. Z tych samych powodów TVN24 od 17 miesięcy bezskutecznie zabiega o odnowienie wygasającej koncesji (koncesja głównej stacji TVN jest ważna do 2024 r.). To istotne dla prawnej oceny skutków lex TVN i wysokości ewentualnego odszkodowania, które w razie wygranej Discovery zapłacą podatnicy. A wygrana amerykańskiego koncernu jest pewna.
Egzekucji wyroku sądu arbitrażowego nie sposób uniknąć. Nawet Hugo Chávez, populista, którego reformy doprowadziły do ruiny przebogatą w ropę naftową Wenezuelę, po wyrzuceniu zachodnich koncernów paliwowych pokornie płacił im potem odszkodowania.
Od kilku lat pogarsza się wizerunek Polski za granicą, także wśród inwestorów. W rankingu Country Index, przygotowywanym przez firmę Future Brand, w edycji 2020 Polska spadła o 11 miejsc, na 55. pozycję. W Indeksie Wolności Gospodarczej, przygotowywanym przez fundację Heritage Research i obejmującym 12 kategorii wolności, od ochrony prawa własności po wolność finansową, Polska klasyfikowana jest na 41. miejscu w grupie krajów „średnio wolnych”, razem z Turcją, Węgrami, Kirgistanem, Namibią czy Włochami.
Morawiecki już w 2016 r. zapowiadał odejście od finansowania rozwoju gospodarczego przez kapitał zagraniczny i uruchomienie rodzimych zasobów kapitałowych. Pierwszą część tych planów w dużej mierze udało się zrealizować. W 2015 r., jak podaje NBP, wartość netto napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski wyniosła 50,8 mld zł. Rok później, kiedy finalizowano negocjowane wcześniej umowy, kwota wyniosła 62 mld zł. W dwóch ostatnich latach – już tylko ok. 40 mld zł.Rodzimi przedsiębiorcy inwestują, ale tylko tyle, ile trzeba, żeby dopasować się do rosnącego popytu. Ostrożność inwestorów jest aż nadto widoczna. Kilka lat temu wstrzymujących inwestycje przedsiębiorców Kaczyński kuriozalnie oskarżał o podszyty niechęcią polityczną sabotaż gospodarczy. W rzeczywistości zachowawcze podejście do inwestowania wynika z nieprzewidywalnej polityki rządu, który jednym ruchem potrafi radykalnie zmienić reguły gry w całej gospodarce.Nowo wprowadzane podatki, opłaty, branżowe regulacje czy drakońskie kary za naruszanie przepisów o VAT, to nie są zachęty do lokowania pieniędzy nad Wisłą. Lex TVN, atak na dużą firmę z amerykańskim kapitałem, nie przejdzie niezauważony i jeszcze pogłębi wrażenie chaosu w Polsce. Z coraz większym trudem szefom polskich oddziałów międzynarodowych korporacji przychodzi tłumaczenie ludziom z zagranicznych central, co się dzieje w Polsce. W cywilizowanych krajach praktyki stanowienia prawa wyglądają zupełnie inaczej".