Jakoś sama autorka tematu nie ma w tej kwestii za dużo do powiedzenia. Nie przeczytała nawet co burmistrz jej odpowiedział. Najwyraźniej więc zrobiła sobie z nas wszystkich żarty mówiąc krótko.
A może dzieci wyszły na "zakazane" pączki trzymając się za rączki, a tu założycielka wątku z tego powodu dostała gorączki.
Ja kiedyś też uciekłem sam z przedszkola i dotarłem do domu, ale wtedy nie wynikła z tego żadna afera, a jedynie uznano mnie za bohatera!
ja sam przychodziłem do przedszkola, wyjśc już niestety sam nie mogłem i nikt nie robił z tego afery, mieszkałem blisko. teraz jest inny świat, ojcowie - cwaniaczki, matki aferzystki i prawo- do dupy
ta moda przyszła ze Wschodu http://www.itv.com/news/2015-09-09/two-boys-dig-t...
Dwóch przedsiębiorczych pięciolatków z Magnitogorska uciekło z przedszkola przez podkop, aby kupić sobie Jaguara. Wierzymy, że świat jeszcze o nich usłysz