kolejna legenda nie mająca odzwierciedlenia w realiach którego czytanie to strata czasu i większość moich rodaków po skończeniu nauki nigdy nie wraca do jego dziel- takla prawda.
.24 grudnia tego roku minęła 221. rocznica urodzin Adama Mickiewicza. Polacy od najmłodszych lat uczą się postrzegać naszego wieszcza narodowego jako nieskazitelną postać. W rzeczywistości był człowiekiem, którym nieustannie targały rozterki i emocje.
Paranoje i depresja
W 1987 r. ukazała się książka kanadyjskiego psychologa Jeana-Charles'a Gille'a-Maisaniego pt. „Adam Mickiewicz – człowiek. Studium psychologiczne". To jedna z najciekawszych biografii polskiego wieszcza narodowego napisana piórem obcokrajowca. Jean-Charles Gille-Maisani (1924–1995) ukończył psychiatrię na Uniwersytecie Harwarda. W polu jego zainteresowań były także matematyka, medycyna, a także psychologia i grafologia. Zainteresował się osobą i twórczością Adama Mickiewicza, a nawet z tego powodu nauczył się języka polskiego. Zajmował się także analizą psychologiczną takich poetów, jak George Byron i Charles Baudelaire, oraz badał związki pomiędzy zapisami nutowymi Ludwiga van Beethovena i Claude'a Debussy'ego a charakterem ich twórców.
Analizując dokładnie poszczególne etapy życia naszego wieszcza, charakter jego pisma i historię chorób rodzinnych, Gille-Maisani stworzył portret psychologiczny poety. Kanadyjczyk doszedł do wielu zaskakujących wniosków, z których najważniejszy był ten, że twórca „Pana Tadeusza" był człowiekiem o paranoicznej osobowości. Zmienność nastrojów wywoływała u Mickiewicza całe spektrum chorobowych objawów psychosomatycznych, wśród których był kaszel, bóle zębów, bezsenność, wycieńczenie itp. Zdaniem Gille'a-Maisaniego podświadomość poety nakazywała mu mieć te typowe objawy będące „ucieczką w chorobę", aby uniknąć odpowiedzialności w sytuacjach kryzysowych.
https://www.rp.pl/historia/art966031-adam-mickie...