A co ma Pawłowicz do naszego lokalnego podwórka? Kolejna wymówka przeciw nieróbstwu burmistrza? Nie wiem, nie moje, nie da się, zarobiony jestem? Kolejne pisemka do Bóg wie kogo ogłaszane wszem i wobec aby się wypromować w prasie przez lokalnych działaczy partyjnych a latka lecą, kotów coraz mniej...
Moim zdaniem nikt z tym nic nie zrobi bo skoro tyle lat minęło i nic to widać że wszyscy mają to w du*ie. Co z obwodnicą południową, co z SKM? Można wyliczać te obietnice w nieskończoność. Wicie, rozumicie... itd.