Małgorzata ZięborakSympatycy Koalicji Obrońców Demokracji
8timSp glegrlounsorheodz.d ·
Jak rejestrowałam się na szczepienie przeciw Covid-19.
Należę do grupy 70+. Na szczepionkę mogłam się zapisać 22 stycznia. Jestem osobą, która umie korzystać z usług informatycznych, więc teoretycznie było mi łatwiej. Z Internetowym Kontem Pacjenta jestem zaznajomiona od dawna. MZ ogłosiło, że system e-rejestracja będzie dostępny od 6.00 rano 22 stycznia. Uwierzyłam i zalogowałam się o tej godzinie (nie była to prawda). Skierowanie na szczepionkę było widoczne 2 dni wcześniej, ale nie było formatki umożliwiającej rejestrację. 22 stycznia na ekranie był możliwy wybór miasta i dzielnicy, w przypadku Warszawy, oraz przychodni znajdującej się w danym mieście i dzielnicy. Szukałam punktów najbliżej miejsca zamieszkania. Nie pojawiał się kalendarz, za to za każdym razem informacja „Niestety aktualnie nie ma rekomendowanych wizyt”. Przejrzałam wszystkie przychodnie na Ursynowie (jest ich sporo), w Wilanowie, rzuciłam okiem na Bemowo. Nic. Sprawdziłam w wiosce, w której ostatnio mieszkam. Nigdzie wolnych terminów. Na koniec wybrałam miasto odległe o 100 km. W pierwszej przychodni, która mi się wyświetliła było miejsce już na 2 marca. Zdecydowałam się na 9 marca. O 6.23 przyszedł SMS z potwierdzeniem. Wydawałoby się, że sukces, ale czuję niesmak. Nie tak być powinno. Cała ta akcja szczepień to raczej amatorszczyzna. Mnie przypominała akcję rejestracji kartki na mięso w Sezamie. Aby kartkę zarejestrować trzeba było dyżurować w kolejce społecznej.
Moje pytania do ministra Dworczyka. Po co było umawiać grupę osób 70+ na 22 stycznia, tydzień po osobach 80 +, wiedząc że nie ma szczepionek. Grupa 70+ liczy 3 240 000 osób. Osiemdziesięciolatków jest prawie 2 mln. Kalendarz w e-rejestracji pokazuje najbliższe 2 miesiące. Skierowanie jest ważne do 21 marca. Przez najbliższe 10 tygodni można zaszczepić 1 800 000, to nawet nie połowa zaproszonych z wystawionym skierowaniem. Kiedy pojawią się kolejne terminy i jak przedłużą skierowanie, gdy termin jego ważności minie? Zero informacji na ten temat, a powinny być. W aplikacji brakuje przeglądarki pozwalającej znaleźć wolne terminy szczepień na terenie kraju. Co z tego, gdy p. Dworczyk zadowolony z siebie mówi, że jest jeszcze 150 tys. miejsc wolnych. Nie jest możliwe przeglądanie ponad 5 tys. punktów szczepień. Na szczęście pojawił się formularz pod nazwą „70+ i szukasz terminu”, który pozwala zgłosić się na szczepienie i być powiadomionym o dostępnym terminie. Niebawem ruszy akcja zapisów osób 60+. Pojawią się zapewne podobne problemy. Osoby odpowiedzialne za przygotowanie wymagań dla systemu rejestrowania się na szczepionki miały bardzo małe doświadczenie merytoryczne i zawodowe. Sam system informatyczny jest przyjazny i działa prawidłowo, ale to zasługa programistów. Natomiast sfera zarządzania całą akcją jest bezmyślna.
Poszukując przychodni, która przystąpiła do szczepień, natknęłam się na taką, która wprowadziła sposób zapisywania się poprzez formularz na swojej stronie internetowej i dedykowany numer telefonu. To dobre rozwiązanie dla osób niekorzystających z usług informatycznych, którzy mogliby także takie wypełnione zgłoszenie złożyć w przychodni i czekać na powiadomienie. Może warto skorzystać z takiego pomysłu.
Ta cała akcja pod nazwą „narodowy program szczepień” to jeden wielki dramat. Ludzie mają prawo czuć się oszukani. Przegłosowano 14 emeryturę w Sejmie, więc ludzie prawdopodobnie zapomną o tym, jak zostali sponiewierani.






