@ale to wymaga uzyskania zezwoleń- W przypadku, gdy drzewa znajdują się w granicach pasa drogowego, sytuacja jest klarowna. Zarządca drogi występuje z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Natomiast gdy drzewo rośnie obok drogi, ale już na terenie prywatnym, sytuacja staje się bardziej złożona – przyznaje Rafał Weber wiceminister infrastruktury.
Podkreśla, że drzewa od chwili zasadzenia są uznawane za części składowe gruntu, z tego też względu są własnością właściciela tego gruntu. Własność natomiast podlega bardzo silnej ochronie prawnej, co znajduje wyraz nie tylko w przepisach Kodeksu cywilnego, ale także Konstytucji RP. Oznacza to, że właścicielowi drzew przysługuje prawo do decydowania o ich ewentualnym usunięciu. I to on zwraca się do odpowiedniego organu o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa.
Resort infrastruktury wskazuje, że prawo własności podlega jednak ograniczeniom, o ile wynika to z przepisów ustawowych. Za taki wyjątek uznać można konieczność wywiązania się przez zarządcę drogi z wskazanych wyżej obowiązków „zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu” oraz „niedopuszczenia do pogorszenia warunków bezpieczeństwa ruchu”. Jeśli przesłanki te skutkują koniecznością usunięcia drzew rosnących na terenie osoby fizycznej, a stwarzających zagrożenia dla użytkowników drogi, prawo własności ustąpić powinno działaniom mającym przecież na celu zapobieżenie zagrożeniu dla zdrowia i życia ludzi.
Takie działanie zarządcy drogi znajduje oparcie w przepisach art. 150 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia.
Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/samorzad/przydrozne-drzewa-odp...