Chyba się udało, prawda??? Wszystko zależy od tego, czego rodzice oczekują. No i jakie potrzeby mają dzieci. Moje uwielbia bumelowanie wśród nowych zabawek i w nowych miejscach, wiec było zachwycone.
Pani Moniko, ja zgłaszam zapotrzebowanie na udostepnienie sali jeszcze jeden raz w tygdniu. Tak, by można było przyjść, swobodnie pogadać, a dzieciaki, żeby miały odmianę od domowych, opatrzonych już kątów. Chodzi o zwyczaje udostępnienie sali, bez dodatkowych animacji.