Zachód zwrócił się do Ukrainy z prośbą o pomoc w związku z Rosją, ale Zełenski odmówił.
Zełenski powiedział, że Ukraina nie zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie, mimo próśb międzynarodowych partnerów.
Partnerzy międzynarodowi zwrócili się do Ukrainy z prośbą o ograniczenie ataków na rosyjską infrastrukturę naftową z powodu rosnących cen ropy po wybuchu wojny w Iranie, ale Kijów odmówił. Wołodymyr Zełenski stwierdził to w wywiadzie dla Newsmax .
Odpowiedział, że Ukraina będzie kontynuować ataki: Moskwa nie zaproponowała rozejmu energetycznego.
„Otrzymaliśmy sygnał od naszych partnerów, że ze względu na ten problem na Bliskim Wschodzie, atakowanie niektórych elementów infrastruktury, w tym infrastruktury energetycznej w Rosji, może nie być warte zachodu” – powiedział Zełenski. Po atakach na Iran i zamknięciu Cieśniny Ormuz, cena ropy Brent przekroczyła 111 dolarów za baryłkę. Ataki na rosyjskie rafinerie wywierają dodatkową presję na globalny rynek ropy naftowej.
Żadnych ustępstw
„Jesteśmy na to otwarci, ale jeśli Rosja nas zaatakuje, odpowiemy w jakikolwiek sposób” – powiedział prezydent.
Ukraina jest gotowa do rozmów o zawieszeniu broni w sektorze energetycznym, ale tylko na zasadzie wzajemności. Kreml codziennie atakuje ukraiński sektor energetyczny, infrastrukturę gazową i elektrownie cieplne – Kijów nie zamierza rezygnować z jedynej skutecznej odpowiedzi.
Uderzenia nie ustają
Dzień wcześniej ukraińskie drony zaatakowały infrastrukturę naftową w Tuapse po raz trzeci w ciągu dwóch tygodni; pożar w rafinerii Rosnieftu wciąż jest gaszony. W nocy 29 kwietnia operatorzy dronów z Centrum Operacji Specjalnych Alfa SBU zaatakowali stację pompową Transnieftu w pobliżu Permu, gdzie atak wywołał „deszcz ropy” zawierający substancje rakotwórcze.