13°C

17
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 7.62
PM25: 10.29 (41,16%)
PM10: 13.01 (26,03%)
Temperatura: 12.74°C
Ciśnienie: 1004.55 hPa
Wilgotność: 96.25%

Dane z 16.05.2021 21:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

Fajtłapy z partii PO-KO czyli POKO !!!!

4822 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:20:10
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
macie kumacz jedyną , niePOwtarzalną szansę zapisać się do czegoś nowego albo raczej nowego - starego
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:21:04
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
jakby ktoś nie pamiętał to proszę uprzejmie :
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:24:38
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
PiS przyspiesza ratyfikację. Wprowadza dyscyplinę w klubie i ciśnie ziobrystów
PiS przyszpiesza. 4 maja Sejm. Ma głosować ratyfikację Funduszu Odbudowy. - Boimy się, by Lewica nie wywinęła numeru - słyszmy od polityka obozu władzy. Ryszard Terlecki zapowiada dyscyplinę w klubie PiS. https://www.facebook.com/wideowyborcza/videos/166124452...
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:26:59
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
zło nie śpi :)
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:47:04
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Komorowski powraca. Były prezydent stworzy nową konserwatywną formację

Były prezydent Bronisław Komorowski szykuje się do powrotu do polityki. Czy w Polsce jest miejsce na kolejną konserwatywną formację?

Bronisław Komorowski najwyraźniej nudzi się na politycznej emeryturze. Wicemarszałek Sejmu z ramienia PSL Piotr Zgorzelski wyznał, że otrzymał od byłego prezydenta zaproszenie do wspólnego projektu.

Już wcześniej powrót Komorowskiego do polityki wieszczył sympatyzujący z PiS tabloid „Super Express”. Do zainicjowania nowej, konserwatywnej formacji ma dość jeszcze w dniu Święta Flagi RP.

Wstępem ma być złożenie kwiatów przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Kto ma zasilić formację Komorowskiego?

Według „Super Expressu” to konserwatywne skrzydło PO oraz politycy PSL. Nowy polityczny twór ma mieć charakter chadecki.

Na antenie Polsat News wicemarszałek Zgorzelski stwierdził, iż owszem dostał zaproszenie na wydarzenie w Warszawie. „Dostałem zaproszenie. W niedzielę o godz. 16:00, wraz z m.in. prezydentem Komorowskim, prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz konserwatywnymi posłami takimi jak Kazimierz Michał Ujazdowski złożymy kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza” – powiedział w Polsat News.

Zgorzelski dodał, że w ten sposób ma rozpocząć się dyskusja o „wypełnieniu treścią centrum sceny politycznej”. „Będziemy (w tym gronie – red.) rozmawiać bardzo długo. Spotkamy się wśród osób, którym bliskie są wartości chadeckie, wspólnota, patriotyzm niewykluczający Unii Europejskiej, a także szacunek dla chrześcijańskiej tradycji” – wyjaśnił polityk PSL.

„Konserwatywne centrum jest potrzebne Polsce” – dodał.

Źródło: Polsat News
https://nczas.com/2021/05/03/komorowski-powraca-...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Poniedziałek, 3 maja 2021 12:27:51
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nowe informacje o dotacji na pałacyk Obajtka. Posłowie znaleźli lukę w procedurze
Posłowie KO znaleźli lukę w ministerialnej procedurze przyznawania dotacji, z której dofinansowano m.in. remont zabytkowego pałacyku Daniela Obajtka - informuje "Gazeta Wyborcza". Ministerstwo Kultury przyznawało punkty za funkcję społeczną obiektu, ale nie zastrzegało, że taka działalność musi być w nim prowadzona.
Po zakończeniu prac w pałacyku, Obajtek rozwiązał umowę użyczenia z fundacją
Wcześniej, starając się o dotację, fundacja deklarowała urządzenie w pałacyku muzeum i centrum dla dzieci
Za takie spełnienie kryterium społecznego można dostać do 100 punktów, ubiegając się o pieniądze

Ministerstwo przeznaczyło w pierwszej transzy 791 tys. zł na remont pałacyku Obajtka w Borkowie Lęborskim. Pieniądze dostała Fundacja Pomocy i Więzi Polskiej "Kresy RP", która wskazywała, że urządzi tam Muzeum Żołnierzy AK-Łagierników oraz centrum rehabilitacyjno-edukacyjne dla dzieci. Za kryterium społeczne można było otrzymać dodatkowe punkty - 6 na 100. Ale po zakończeniu prac Obajtek rozwiązał umowę użyczenia z “Kresami” i oddał obiekt Fundacji Handicap Zakopane, która https://www.onet.pl/informacje/onettrojmiasto/dota... na remont dostała kolejne 360 tys. zł. - przypomina Krzysztof Katka, autor tekstu w "Wyborczej".
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Wtorek, 4 maja 2021 06:20:09
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Katoliku, a czy ty wiesz dlaczego dzisiaj - 3 maja - w Polsce tak hucznie obchodzone jest święto kościelne?
Aby królowa Polski przyćmiła obraz zdrady narodu Polskiego przez kościół katolicki. To święto obchodzonej jest dopiero od 1925 r. a więc wprowadzono - na wniosek biskupów polskich już po odzyskaniu niepodległości, kiedy Ci świadomi antypolskiej postawy wysokich hierarchów kościelnych jak również papieża Piusa VI i rzucało to wielka hańba na kościół kat. Wprowadzając święto Matki Polskiej Królowej Polski w dniu 3 maja w kościołach z ambon księża mają mówić o wielkim patriotyzmie KK, o polskości religii, a milczeć mają o Targowicy. Niestety ...
Kiedy w polskich tzw. opiniotwórczych, patriotycznych, narodowych mediach będziecie czytać, oglądać, słuchać o wspaniałości polskiego rz-kat. kościoła, o patriotyzmie polskich biskupów, o oddaniu ich Ojczyźnie, a naszym wielkim papieżu Polaku jakim on był patriotą.... kiedy biskupi pluć będą do mikrofonów o wielkości ojczyzny i miłości w tak wspaniałym dniu jakim jest 3 maja rocznica uchwalenia Konstytucji poczytajcie najpierw jak to wówczas było w Rzeczypospolitej i w Europie.
Poczytajcie - dlaczego i przez kogo ta Rzeczpospolita upadła.
Zbliża się kolejna rocznica uchwalenia pierwszej europejskiej konstytucji. Konstytucji, która nas Polaków miała ocalić przed pogrążającym kraj chaosem, anarchią i coraz bardziej widoczną dla wszystkich, zbliżającą się klęską. Przyjrzyjmy się ówczesnym nastrojom społecznym i interesom stron, zwłaszcza stronie Kościoła katolickiego, którego rzeczywiste dzieło nie dość że się pomija to jeszcze skrajnie wypacza.
Swoją drogą dziwne, że na forum historycznym Konstytucja 3go maja nie ma swojego osobnego wątku.
A więc do dzieła.
______________________
KONSTYTUCJA 3 MAJA A KOŚCIÓŁ KATOLICKI
"Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(...)" (Konstytucja 3 maja, art. 1)
Pomimo takiego wstępu stanowisko Kościoła katolickiego było do konstytucji bardzo delikatnie mówiąc - nieprzychylne i to od samego początku.

Autor książki "Papiestwo wobec sprawy polskiej(...)" Otton Beiersdorf - pisze:
"Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji."
Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) "jakobinami i złymi duchami króla." Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej - wzorem rewolucji francuskiej - zlikwidują przywileje kleru, pozbawią ich wszelkich funkcji państwowych, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce kiedy to w roku 1789 Sejm Wielki uchwalił ustawę przeznaczającą dochody z jednej z najbogatszych europejskich diecezji na wojsko polskie - diecezji krakowskiej. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Dwór papieski obawiał się też pomysłów uniezależniania od Rzymu i utworzenia polskiego Kościoła narodowego. Polscy reformatorzy zaczęli kontestować fakt, że zasiadający w senacie Rzeczpospolitej biskupi wybierani są po za granicami kraju. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.
Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie. Notyfikację o istnieniu konfederacji wysłano do państw europejskich i papieża, ale zdrajcom odpowiedział tylko papież Pius VI, błogosławiąc targowicę i jej prace.
Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.
Aleksander Świętochowski pisał: "Nigdy i nigdzie nie było tylu przedajnych biskupów" - mając na myśli hierarchów polskiego Kościoła, znajdujących się na służbie obcych dworów u schyłku I Rzeczpospolitej. Ocenę tę potwierdzają "teczki", odkryte w zdobytej przez powstańców podczas insurekcji w ambasadzie rosyjskiej. Szwedzki poseł w Warszawie Johann Christopher Toll donosił 3 maja 1794 r.:
"Mówi się powszechnie, że w papierach rosyjskiej ambasady znajduje się dużo danych, które w obecnej sytuacji mogą skompromitować wiele osób i dać powód do nowych aresztowań."
W zdobytej ambasadzie rosyjskiej znaleziono list biskupa Sierakowskiego, w którym skarżył się do ambasadora rosyjskiego Osipa Igelströma, że chociaż jest pierwszym aktywistą konfederacji targowickiej, pomija się go w awansach.
Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie: "aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej" (ups...).
Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys. żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobrą nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienie króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił.
Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami, wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Jednakże przewaga liczebna Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt. Wojsko rosyjskie parło w stronę Warszawy. Obiecywana przez Johana Christophera Tolla pomoc szwedzka nie przybywała, lecz sytuacja wcale nie była taka beznadziejna. Książę Józef Poniatowski i gen. Tadeusz Kościuszko przygotowywali polskie wojska nie tylko do dalszej obrony, ale mieli też plan pobicia pod Lublinem rosyjskich kolumn gen. Kachowskiego, które po przejściu Bugu, rozdzieliły się (!). Do bitwy nie doszło gdyż 23 lipca na zamku w Warszawie odbyła się brzemienna w skutki narada.
Król wezwał 13 osób, a wśród nich: prymasa Michała Poniatowskiego (brata króla), marszałka wielkiego koronnego Michała Mniszcha, marszałka Rady Nieustającej Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja, a także marszałka Sejmu Wielkiego, Stanisława Małachowskiego oraz Kazimierza Nestora Sapiechę. Król odczytał zebranym list od imperatorowej, która żądała (!) przerwania oporu zbrojnego i przystąpienia do targowicy. Caryca pisała też, że króla polskiego obowiązują pacta conventa i "wszelkie ich naruszenie, a takim jest Konstytucja 3 maja, uwalnia poddanych od przysięgi wobec monarchy." Król zareagował na to stwierdzeniem, że Katarzyna II może go w tej sytuacji nie uznać królem, jeśli nie przystąpi do targowicy i nie unieważni Konstytucji.
- Naród uznaje WKMość panem - rzekł podskarbi Tomasz Ostrowski.
- A konfederacja targowicka, czyż się także nie mieni być narodem? - zapytał prymas Michał Poniatowski.
- Buntownicy nie należą do narodu! - odpowiedział marszałek Sapiecha, dorzucając jeszcze:
- WKMość często nazywałeś mnie niepoprawnym ladaco. Zobaczymy, czy słusznie. Nadto kocham moją ojczyznę i szanuję świętość przysięgi, ażebym się mógł łączyć z tą konfederacją, dążącą do obalenia tej ustawy konstytucyjnej, którąśmy wszyscy uchwalili i zaprzysięgli.
Prymas uzasadnił swe stanowisko w następujący sposób:
- Należy przystąpić do konfederacji, ponieważ, gdy już nie ma konstytucji, trzeba kraj ratować.
Prawdopodobnie to właśnie prymas Poniatowski zadecydował o śmierci Konstytucji 3 maja, bo król znajdował się pod jego przemożnym wpływem i także głosował za targowicą. Głosów za przystąpieniem do targowicy było 7, przeciwnych 5.
W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, "ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym." Biskup Okęcki - po tryumfie targowicy - został cenzorem wydawnictw.
9 maja 1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum (ryc.1) do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców. Istnieją przypuszczenia, że była to akcja zorganizowana przez samego Kołłątaja, skądinąd księdza i jednego z najwybitniejszych umysłów tej doby. Spośród dużej grupy aresztowanych wyselekcjonowano cztery osoby, wśród nich biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego, który - jak wspomina Jan Kiliński - sfajdał się przy aresztowaniu. Następnie przewieziono go z wieży prochowni do ratusza. Więźniowie przejść musieli przez szpaler uzbrojonego w kosy, piki i szable tłumu. "Biskup Kossakowski ze spuszczonymi oczami przechodził szeregi ludu."
Na parterze ratusza odbył się sąd w towarzystwie podnieconego ludu, który zaglądał do sali przez okna. Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni "zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się", a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej dwukrotnie pieniądze. Kolejne oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej, trzecie, że był współtwórcą sejmu grodzieńskiego - inaczej zwanego "sejmem hańby" - ratyfikującego przez Polskę II rozbiór Polski. Po zakończeniu sejmu hańby w Grodnie, uczczono II rozbiór Polski mszą świętą o godz. 9:00 i podziękowano Panu Bogu uroczystym Te Deum. Czy czczenie dzisiaj mszami rocznic Konstytucji nie jest szczytem bezczelności ze strony Kościoła?
Kossakowski wziął od Rosjan 4 tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów. Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne z... przysięgą złożoną przez konfederację, że nie odstąpi "ani cząsteczki ziemi polskiej". (ups!). Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej. W czasie procesu bp Kossakowski - pewien bezkarności - przyznał się do wszystkiego. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski, odpowiedział bezczelnie: "Dlategom podpisał abym pieniądze wziął". Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: "Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna."
Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia kapłańskie. Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie ale biskup na to nie reagował. Krzyczał za to przez całą drogę że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspomniał biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego. Niektórzy twierdzą, że domagał się powieszenia króla. Prowadzony na szubienicę miał okazję oglądać wiszących już innych targowickich zdrajców. Źródła zgodnie twierdzą, że pod szubienicą rozebrany został do samej bielizny. Kitowicz twierdzi, że brudnej - czyżby szewc Kiliński nie zmyślał? Reakcją tłumu po wykonaniu wyroku były śmiechy, wystrzały, brawa, okrzyki "Vivat!" i "niech żyje rewolucja!"
Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa:
"My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa."
Kolejny dzień akcji rozpoczęto w nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. kiedy to przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok - mówi jedna z wersji - miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że umarł. Inna opowiada, że rodzina królewska w zaistniałej sytuacji postanowiła ułatwić krewnemu godną śmierć i podała mu truciznę. Lud Warszawy podsumował to wierszykiem:
"książę prymas zwąchał linę,
wolał proszek niż drabinę."
I jeszcze jeden nagrobkowy wierszyk:
"Najpierwsze w Polsce posiadał honory,
zdzierał kościoły, przedawał klasztory.
Rozpustnik, marnotrawnik, zdrajca swej ojczyzny,
by uszedł szubienicy, zginął od trucizny.
Mówi się też, że król dał zażyć bratu tabaki od której ten umarł w kilka dni, albo, że zjawił się u niego Kościuszko z dowodami zdrady i zostawił mu truciznę, którą ten zażył. Dowodami tymi były listy przejęte przez powstańców jakie słał prymas do wojsk pruskich atakujących Warszawę wskazując im słabe punkty w obronie stolicy.
Po Warszawie krążyła też pogłoska, że książę prymas uciekł, więc obawiając się rozruchów wystawiono zwłoki na widok publiczny. Twarz zmarłego była już bardzo obrzękła, wobec czego przykryto ją zielona chustą, jednak mógł ją podnieść każdy odwiedzający. Jak pisze Rymkiewicz: "Mogła to zrobić każda ku.rwa zza Żelaznej bramy."
W 1789 roku kiedy to Sejm Wielki przeznaczył olbrzymie dochody z diecezji krakowskiej na dofinansowanie wojska, ks.prymas wyjechał demonstracyjnie z kraju. Wrócił po uchwaleniu Konstytucji - niepotrzebnie.
Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brühla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku, Massalski poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano "czwartej potencji rozbiorowej". Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja. Człowiek rosyjskiego ambasadora Sieviersa, któremu pomagał w doborze posłów, a nawet nakłaniał do ich terroryzowania podczas rozbiorowego "sejmu hańby" w Grodnie, którego był organizatorem i gdzie wygłosił mowę "o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej."
Massalski był namiętnym karciarzem i w ostatnich dwóch latach swego życia przegrał w karty ok. 100 tys. dukatów, równowartość 350 kg. złota!
Kolejny targowiczanin biskup chełmski Wojciech Skarszewski, który zwolnił Polaków z przysięgi złożonej Konstytucji 3 maja i współorganizator "sejmu hańby" został skazany za zdradę prawomocnym wyrokiem sądu, lecz szubienicy uniknął, bo Kościuszko szantażowany przez Kościół klątwą i błagany przez dwie kochanki biskupa (wg gen. Zajączka) - zamienił zdrajcy stryczek na dożywocie. Ostatecznie do ułaskawienia przekonał Kościuszkę jego przyjaciel Julian Ursyn Niemcewicz, do którego drogę znalazł nuncjusz. Po zajęciu Warszawy przez Rosjan zdrajca wyszedł na wolność i wrócił do Chełma na swój stołek biskupi, mimo, że nie miał już święceń, bo mu je publicznie zdjęto przed planowaną egzekucją. Nie przeszkadzało to jednak potem papieżowi aby nadać mu później arcybiskupstwo warszawskie i godność prymasa, uprzednio likwidując w roku 1796 nuncjaturę apostolską w Polsce. Nie była już potrzebna.
Sąd Najwyższy Kryminalny skazał targowickich zdrajców na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie (na wizerunku) 29 września 1794. (ryc.2)
Warto w tym miejscu nadmienić o spadkobiercach zdrajców chętnych do odzyskania pałacu w Wilanowie...
Polscy biskupi katoliccy wraz z papieskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski. A dziś bezczelnie uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby "ich zasługi dla Polski" nie były nigdzie upubliczniane i co raz mniej na szczęście im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów. Na domiar wszystkiego Kościół chcąc zamaskować swój rzeczywisty stosunek do Konstytucji, bezczelnie w dniu 3 maja ustanowił święto Maryi królowej Polski.
Osobliwym szyderstwem historii był fakt, że najsilniejsze protesty przeciw rozbiorom Rzeczypospolitej wyszły nie ze strony "opiekuńczej" Stolicy Apostolskiej ale od pogańskiej Turcji. W walce z nią byliśmy nominowani na "przedmurze chrześcijaństwa". Rzym przeszedł nad zagładą polskiej córy Kościoła do porządku dziennego. Nuncjusz papieski Garampi powiedział tylko Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, że "o ile wystąpiłby przeciwko rozbiorowi, obraziłby i rozgniewałby dwór wiedeński."
Po upadku Polski biskupi złożyli zaborcom przysięgę na wierność i gorliwie się im wysługiwali. Kiedy powstało Księstwo Warszawskie w 1807 roku, nie było komu zażądać od pobitych Prusaków zwrotu insygniów koronacyjnych królów polskich. A przecież to Kościół dzierżył katedrę na Wawelu i księża byli kustoszami insygniów. Prusacy dopiero w 1815 r. przetopili je na złoto. My, Polacy, nie mamy największej świętości każdego narodu - insygniów koronacyjnych naszych królów.
Sejm Wielki chcąc pomóc przełknąć tę bardzo gorzką dla Kościoła pigułkę jaką była dla nich niewątpliwie Konstytucja, podjął decyzję o ufundowaniu budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Kościół ukatrupił Konstytucję a teraz domaga się realizacji ówczesnej uchwały sejmu...
Kiedy o tym będziemy nauczać w szkołach?
Powyższa praca jest właściwie moim dziełem ( źródło: https://forum.ioh/.

pl/viewtopic.php?t=13374-
autor podpisał się Jacek z Anglii). Oczywiście wspierałem się czymś. Jej trzon stanowi artykuł zamieszczony w "Pomocniku historycznym" wydawanym przez "Politykę" (nr 34) z dnia 25 sierpnia 2007r. Artykuł ten został oparty na szeregu książek z których wymienię moim zdaniem tylko te najciekawsze:
- Józef Kossakowski "Pamiętniki" W-wa 1891
- Maciej Loret "Kościół katolicki a Katarzyna II (1772-1784)" Kraków 1910
- Jan Korytkowski "Arcybiskupi gnieźnieńscy, prymasowie i metropolici polscy od roku 1000 aż do roku 1821" Poznań 1892
- Jarosław Marek Rymkiewicz "Wieszanie" W-wa 2007
- "Watykan a Polska w dobie rozbiorów (1772-1795)", "Przegląd Współczesny" 146, 1934 jeśli trzeba więcej - dopiszę.
Ponadto złowione w sieci i pozbierane wątki z "Faktów i Mitów", które w znacznej mierze oparły swe źródła na książkach:
- Otton Beiersdorf "Papiestwo wobec sprawy polskiej w latach 1772-1864." Wrocław 1960
- Norman Davies "Boże igrzysko. Historia Polski" Kraków 1994
- Stanisław Wodzicki "Pamiętniki" Kraków 1888
Tak, tak, wiem - niedobre gazety! Komusze i biorące udział w antypisowskim spisku. Ale nie oczekujcie, że tego rodzaju tematy podejmować będą "Wprost" czy "Rzeczpospolita".
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Wtorek, 4 maja 2021 08:05:48
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
odpierdolcie się z laski swojej od katolików towarzyszu kumaczu
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Wtorek, 4 maja 2021 08:06:20
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
dziś na topie zdzira jachira
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 41035
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 41035
Wtorek, 4 maja 2021 12:42:32
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A. Michnik żebrze o pieniądze. Te G. Sorosa już nie wystarczają?

Chyba każdy już wie jak negatywną rolę dla Polski odegrała na przestrzeni ostatnich 30 lat Gazeta Wyborcza i całe jej środowisko.



Jakże więc należy się cieszyć, że wreszcie ten szmatławiec pod nawą Gazeta Wyborcza już ma tylko tyle zysków, że stać ją jedynie na reklamę w internecie lub żebranie pieniędzy za granicą. Przychody spadają, kurczy się jej nakład i może w końcu upadnie, mimo pomocy G. Sorosa a nadredaktor naczelny A. Michnik zaszyje się pośród drzew Białowieskich, które zżarły korniki i zawsze będzie go widać.



Takie informacje jak ta poniżej podnoszą ducha i wywołują radość:



""Na łamach szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter” ukazała się dość nietypowa reklama. Wieńczy ją apel. Do Szwedów kilka słów skierować postanowił sam Adam Michnik (...), który w święto Konstytucji 3 maja oraz w Światowym Dniu Wolności Prasy zaapelował "Pomóż nam uratować wolne media w Polsce. Wesprzyj Fundację Gazety Wyborczej" (...) Całostronicowa reklama zawiera też tekst A. Michnika zatytułowany: "Nie ma wolności bez solidarności", w którym redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” porównuje „atak polskiego rządu na ekonomiczne podstawy wolnych mediów” do ataku na Kapitol, jaki miał miejsce 6 stycznia. Michnik przekonuje ponadto, że 30 lat po upadku muru berlińskiego oraz upadku Związku Radzieckiego polskie społeczeństwo ponownie zmuszone jest bronić wywalczonej za ogromną cenę demokracji. [1]"". Według redaktora naczelnego „Dagens Nyheter” reklama owa umieszczona została za darmo (sic!).



Nie dziwię się frustracji nadredaktora GW, który czerpał dotychczas swoje zyski przede wszystkim ze spółek państwowych a to źródełko finansowe bardzo mocno zostało ograniczone w czasie obecnych rządów. Wcześniej nawet, gdy nakłady malały mógł po prostu rekompensować to wpływami z reklam czy rządowych ogłoszeń oraz dotacji a teraz już tej kasy nie wystarcza i mimo, że fundacje G. Sorosa są od 2016 roku właścicielem 11% akcji Agory wydawcy GW to i tak jest to zbyt mało i ten zastrzyk finansowy od G. Sorosa w wysokości 143,5 mln zł wcale nie był dokapitalizowaniem wydawcy „Gazety Wyborczej”. Akcje nie zostały bowiem nabyte z nowej emisji spółki, tylko odkupione od PTE Nationale Nederlanden, operatora jednego z działających w Polsce Otwartych Funduszy Emerytalnych. Był to zabieg uniemożliwiający obecnym władzom przejęcie Agory poprzez scentarlizowanie resztek majątku OFE, co spowodowałoby, że w ręce obecnych władz wpadłby pakiet co najmniej 38 proc. akcji Agory. Stąd byłby już tylko krok, żeby prezesa Agory wyznaczał ostatecznie… Jarosław Kaczyński [2].



Nam pozostaje kibicować końcowi GW. Ten obcy etnicznie brukowiec dla Polaków był i jest postkomunistycznym, promującym lewacką ideę oraz "społeczeństwo otwarte" (idea G. Sorosa) i rewolucję kulturową prymitywnym przekaziorem. Oby zniknęła w końcu z rynku, czego bym sobie życzył z całego serca a A. Michnik przeszedł w polityczny niebyt. Zbigniew Herbert opisał go jako intelektualnego komunistycznego potwora i miał rację. Niestety za tą opinię nie dostał Nagrody Nobla, która mu się należała jak nikomu. W. Szymborska nie dorastała mu "do pięt". Szkoda, ale podziwiam Z. Herberta za szczerość.



Nie wiem doprawdy po co ten śmieszny apel do Szwedów, których tak naprawdę w ogóle nie obchodzi co stanie się z GW czy też A. Michnikiem, chociaż... tak do końca nie jest, bo jednak A. Michnik dość dużo im zawdzięcza – przecież rządy w Szwecji nie oddały w ręce polskiego sądu jego brata, komunistycznego wojskowego mordercy sądowego czasów stalinowskich.



Na szczęście obecne pokolenie już nie czyta Gazety Wyborczej ani jej portalu. Są owszem i tacy, którzy uważają je za świętość, ale to są ludzie zaczadzeni i wyjałowieni z myślenia. W życiu realnym potrafią mówić tylko i wyłącznie językiem GW i TVN. Oni już są straceni dla Polski, bo nieraz próbowałem do nich dotrzeć argumentami merytorycznymi. Odzew był taki, że reagowali agresją i krzykiem. Smutne.



GW upada, czego nie mogą znieść jej włodarze. Skończył się jej wpływ - dzięki internetowi - na Polaków i dobrze. Młodzi ludzie dziś mają dostęp do różnych informacji i różnych portali, czego w latach 90-tych nie było i zdanie byliśmy jedynie na to, co napiszą w GW a już później powiedzą w TVN. Niestety jest wielu ludzi, którzy pamiętając te lata dalej są skłonni do akceptacji wszystkiego podawanego przez gazetę A. Michnika. Żal mi ich, bo nieraz to naprawę kiedyś wartościowi ludzie. Wiem to z autopsji.



Na pogrzeb GW nie pójdę, niech sami sobie wykopią grób i mam nadzieję, że nastąpi to dość szybko, nawet G. Soros nie pomoże.



Będę ukontentowany, gdy zobaczę te miny ich redaktorów, którzy przez tyle lat kształtowały umysły wielu Polaków. Ja zakończyłem z nią "współpracę" w 1992 roku i od tego czasu nieraz ją czytam "z drugiej ręki", co by znać ich poglądy. Jest to lektura, która wprawia mnie w stan obrzydzenia, ale zawsze warto znać, co myślą wrogowie polskości a ona taka jest.



Tylko szkoda mi tych moich rodaków ciągle ją czytających i na jej podstawie wyrabiających sobie opinię o świecie i Polsce. Naprawdę nie warto. Lepiej poszukać w Internecie innych informacji, aby wyrobić sobie opinię i własne zdanie, tyle tylko, że ci Polacy już nie potrafią myśleć samodzielnie. 30 lat skutecznie ich z tego "wyleczyło". Jeszcze raz szkoda.



Nadzieja jest w młodych Polakach. GW próbuje w Internecie do nich dotrzeć. Po części się jej udaje, ale nie martwmy się, bo młodzi więcej dziś wiedzą niż my w swoich czasach i nieraz potrafią myśleć! I to jest moja radość.



Kiedyś dyskutowałem z około 65 letnim mężczyzną, który kupował GW. Zapytałem dlaczego. Odpowiedział mi, że ją kupuje od początku i nie wyobraża sobie dnia bez niej. Na moją krytykę jego zakupu "wsiadł" na mnie krzykiem. Tych ludzi już nikt nie jest w stanie uratować. Trudno, ale rośnie nowe pokolenie i z ich postawy jestem w części dumny. Naprawdę duża ich część wie dużo, mimo, że nieraz krytykujemy ją za buźki w smesach, czy czytanie tylko skrótów książek. Takie czasy a co tu mówić o propagandowych tekstach GW. Nie czytają. I dobrze! Po co sobie zatruwać umysły jej wypocinami.



P.S.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten koniec szybko nie nastąpi a może nawet nie dojdzie do niego w ogóle, ale i tak należy się cieszyć, że drastycznie spadło czytelnictwo GW i skończyła się epoka jedynego opiniotwórczego ośrodka w Polsce.



[1] https://niezalezna.pl/393478-adam-michnik-prosi-o-pi...

[2] https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/idziemy201625_...


Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/krzysztofjaw/a-michnik-ze...

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 20:23:50
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Głosowanie wygrane !!! PO srała, srała i się obsrała. Strateg Naczelnik jak zwykle spacyfikował totalna oPOzycję. Wyp...... targowiczanie. Polska racja stanu wygrała! PS. Nawet Lewica umiała się odnaleźć. bótka, bótka kawał... I tu pada słowo zdrobniale napisane nawiązujące do części szlacheckiej garderoby.
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 20:31:50
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A nie jest to słowo pisane litera "f" żeby nie było. Grubiej. :) Brawo Sejm!
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 20:47:12
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czesławie twojego imienia już nie slawie.
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Wtorek, 4 maja 2021 21:35:50
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Solidarna Polska reaguje na decyzję w sprawie Funduszu Odbudowy. "Zagrożenie dla suwerenności"
- W ostatnich tygodniach dyskutowana jest kwestia, czy decyzja o zasobach własnych przyznaje UE nowe kompetencje - powiedział po głosowaniu Sebastian Kaleta, dodając, że UE być może będzie nakładać własne podatki. - To niebezpieczne dla polskiej suwerenności - kontynuował. - UE nic za darmo nie daje. Pieniędzy nie dostajemy w prezencie - stwierdził Zbigniew Ziobro. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/soli...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Postów: 3080
Zolnierz
postów: 3080
Wtorek, 4 maja 2021 21:42:11
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To znaczy, że Gasiuk, Mroczek i ich lokalni przedstawiciele nie chcą pieniędzy dla Polski, nie chcą pieniędzy dla miasta.
Co, za cymbały na nich głosowali?
Wstyd.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 22:10:20
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Be-re-za! Be-re-za ! Wszystkich mam nadzieję rozliczymy. Przy urnach i nie tylko. Hańba! PO antyunijna kanapową partia!
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 22:11:23
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zdrada Europejskich ideałów... ;) ps. Pakujta się bótki i wypad.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Wtorek, 4 maja 2021 22:39:40
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A oni za władze chcieli się brać. Lamusy jedne. PO ma bycie w opozycji wypisane na twarzy. Typ człowieka któremu nic się nie udaje. Trzeba przy kolejnych wyborach dokończyć ich politycznego żywota i wreszcie bedzie spokój. PS. I rudego w kajdankach żebym jeszcze zobaczyl ;)
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Wtorek, 4 maja 2021 22:57:43
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prawda jest taka, że PiS wyda te 770 miliardów na swoich, Rydzyki, TVP, Obajtki, Sasiny. Polacy nic z tego nie będą mieli.
Żabodukt Postów: 48163
kumak
Żabodukt, postów: 48163
Środa, 5 maja 2021 13:14:25
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kaczyński zagłosował za poprawką opozycji
Jeszcze przed głosowaniem nad ratyfikacją Sejm zajmował się poprawkami zgłoszonymi przez opozycję. Jedna z nich zakładała dodanie preambuły do ustawy ratyfikacyjnej.
Z 233 posłów PiS głos "przeciw" oddało 229, a 3 posłów nie głosowało. Jarosław Kaczyński jako jedyny zagłosował za przyjęciem poprawki. Prezes PiS nie był obecny na sali plenarnej, głosował zdalnie.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK