Ostatnio zwróciłam uwagę na zaproszenia, w których główną dekoracją jest delikatnie wytłoczony wzór. Taki efekt jest dość subtelny, a jednocześnie sprawia, że nawet jednokolorowa kartka wygląda ciekawiej. Szczególnie podoba mi się pomysł zastosowania tłoczenia tylko przy inicjałach albo niewielkim motywie graficznym, bez dekorowania całej powierzchni. Kiedy zaczęłam dokładniej interesować się różnymi sposobami wykonania papeterii, zajrzałam również na
https://tworzonesercem.pl/, żeby poszukać dodatkowych inspiracji związanych z zaproszeniami. Nie mam jednak pojęcia, jak duża jest różnica w cenie w porównaniu ze standardowym drukiem. Czy ktoś wybierał tłoczone zaproszenia i może powiedzieć, czy ten detal jest rzeczywiście dobrze widoczny na żywo?