Są też tacy co mają renty i pracują.
To jest prawdziwy fenomen. Ludzie dostają renty bo nie mogą pracować a pracują i jeszcze narzekają że są ograniczenia zarobkowe.
michale świat się zmienia- kiedyś było inaczej a ja rentę mam po wypadku w pracy z winy polskiej państwowej firmy... to tak jak żołnierz na wojnie straci zdrowie też dostaje rentę .32 lata temu było inne prawo a ja tracę po wypadku 5000 miesięcznie ponieważ na tym stanowisku na którym pracowałem teraz zarabia sie 8000
Janse że mam ale teraz obowiązują ograniczenia zarobków... mogę zarobić 4160 brutto a śląskiego mieszkania dawno się pozbyłem i nie widzę sensu tam wracać. Przez 30 lat zmieniły się przepisy i weszły ograniczenia oraz oszukańcza waloryzacja... z 350% średniej krajowej zrobiło mi się 50%.
Polska firma państwowa to nie wiatr, który zerwał mi dach w czasie ostatniej wichury. Kogo mam ścigać za straty, wiatr? W polskiej czy niemieckiej czy francuskiej firmie jest coś takiego jak odpowiedzialnośc za wykonywanie czy nie dopełnienie obowiązków. Powinni ustalić kto zawinił i niech płaci. Nie firma i nie budżet państwa.
Zaniedbanie obowiązków i odpowiedzialność nie ma związku z form własności. oczywiście łatwiej jest przerzucić koszty i odpowiedzialność za zaniedbanie na państwo. Wypadek to nie choroba zawodowa.