Posłowie wyjaśniali, że zgodnie z przepisami Ustawy o stosunku państwa do kościoła parafia może złożyć wniosek i otrzymać od państwa maksymalnie 15 hektarów gruntu. Tymczasem, jak tłumaczył Joński, z parafii św. Elżbiety wpłynęły dwa wnioski o przyznanie ziemi, a więc łącznie chodziło o 30 ha. Jak to możliwe? Posłowie wyjaśniali, że 1998 roku garnizonowa parafia przekształciła się w parafię "cywilno-wojskową". - Jest jedna parafia garnizonowa, wojskowa, która jest przekształcona w nową parafię. Mamy jedną parafię, jednego proboszcza, jeden kościół i jedną plebanię. Natomiast w związku z procederem przekazania działek kościelnych ze Skarbu Państwa decyzją wojewody, wojewoda kreaje zaświadczenia, twierdząc, że w tym miejscu znajdują się dwie parafie - wojskowa i oddzielna parafia rzymsko-katolicka św. Elżbiety. To absolutnie sztuczny, bezprawny byt - powiedział Szczerba.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/czlo...