Głównym tematem porusznaym w prasie, ale relacje są niepełne, jest temat podwyżek diet dla radnych. Ci sami radni, którzy nei chcieli dac nowemu burmistrzowi wynagrodzenia proponowanego przez opozycję, zaproponowali dla siebie podwyżkę o bagatela 200 - 300 zł w skali m-ca.
Wniosek o podwyżki poparli radni MF oraz PiS. Nie wiem jak radny z przełomu i SLD. Natomiast radni PO po częsci sie wstrzymali, a częśc była chyba konkretnie przeciw.
2 radnych PO wcześniej podpisało wniosek, ale w głosowaniu wycofali się z poparcia.
Jak pisze p. Rozalska w Nowym Dzwonie "Jak widać, zaledwie 2 miesiace wystarczyły, by większość radnych uznała, że już teraz za swoją ciężką pracę zasłuzyli na zwiększenie apanazy"
Ja jeszcze zapytam o uzasadnienie, które w necie czytałem pod projektem uchwały. Było tam o nakładzie czasu radnego, potrzeb na materiały biurowe, xero, wizje lokalne samochodem.... Kurde, przeciez jest biuro rady i sekretarki tam chyba xerują, drukuj, dadzą długopis i teczkę? A ilu radnych robi wizje lokalne? jeździ ktoś i sprawdza przynajmniej raz na m-c warunki mieszkaniowe biednych rodzin?